Lip 17 2015

Agnieszka Kister odpowiada za e-Zdrowie w MZ

Agnieszka Kister jako wicedyrektor pokieruje pracami utworzonego w połowie lipca Departamentu Infrastruktury i e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.

Nowy departament przejmie nadzór nad CSIOZ, czyli informatyczną jednostką ministerstwa, wszystkimi sprawami związanymi z telemedycyną i rozwiązaniami mobilnymi, koordynację tworzenia rejestrów medycznych, prowadzenie spraw legislacyjnych dotyczących e-Zdrowia. Departament będzie też odpowiadał za zadania związane z funkcją Instytucji Pośredniczącej w Programie operacyjnym Infrastruktura i Środowisko.

O powstaniu nowego departamentu poinformował wiceminister zdrowia Sławomir Neumann w piśmie rozesłanym do innych resortów. e-Zdrowie i telemedycyna to bardzo interesujące i przyszłościowe rozwiązania w ochronie zdrowia. Tak bardzo przyszłościowe, że Ministerstwo Zdrowia dotąd nie wydało na nie ani złotówki. Powołanie tego departamentu nie oznacza wcale, że coś się w tej sprawie zmieni, bo do zadań departamentu nie należy wydawanie, tylko “monitorowanie, gromadzenie i dystrybuowanie informacji na temat potencjalnych źródeł finansowania oraz realizowanych przez jednostki podległe lub zadzorowane przez ministra zdrowia projektów z obszaru e-Zdrowia”.

Czyli, jak się departament dowie, że jakiś szpital albo przychodnia wymyśliły jakiś projekt z e-Zdrowia, to powinien się zainteresować, skąd wzięły się na to pieniądze, a następnie poinformować innych. Zaraz, zaraz… Czy któryś z ministrów od zdrowia nie był ostatnio z wizytą studyjną w Szkocji…


Lip 17 2015

Adam Filutowski nowym prezesem PKP Informatyka

Adam Filutowski zastąpił Krzysztofa Bińka na stanowisku prezesa PKP Informatyka.

Zarząd PKP odwołał Krzysztofa Bińka ze stanowiska prezesa informatycznej spółki grupy z powodu awarii systemu rezerwacji biletów przez Internet. Pechowego 13 lipca rano padły serwery, na których stał system. Przez sześć godzin internetowy system sprzedaży w ogóle nie działał. Po sześciu godzinach udało się wznowić jego pracę, ale przy obniżonej wydajności. Pełną sprawność przywrócono dopiero po trzech dniach.

Piotr Ciżkowicz, członek zarządu PKP powiedział wówczas: „Nie będziemy tolerować podobnych sytuacji. Zależy nam przede wszystkim na profesjonalnej obsłudze podróżnych, to absolutny priorytet w spółkach naszej grupy”. A rola systemu sprzedaży online stale rośnie. Przed rokiem jedynie 5% biletów w Intercity PKP sprzedawało przez sieć. Dzisiaj – 35%.

Adam Filutowski od blisko 4 lat był dyrektorem zarządzającym ds. informatyki i telekomunikacji Grupy PKP oraz przewodniczącym rady nadzorczej PKP Informatyka. Obejmując fotel prezesa wkracza na kruchy lód. Będzie odpowiadał za płynne działanie przedpotopowego systemu. Dość powiedzieć, że serwer, którego wykoleił jego poprzednika, pełni służbę w PKP od 20 lat. Maszynista byłby już na emeryturze…


Lip 9 2015

PIS z nowym pomysłem na informatyzację po wyborach

Informatyzacja raczej nie stanie się tematem wielkiej batalii przedwyborczej, ale w PIS zaczęła się dyskusja, jak ułożyć państwową informatykę po wyborach. Gra idzie o to, kto przedstawi najlepszy projekt i obejmie tę działkę po ewentualnym zwycięstwie na jesieni.

Na czoło harcowników wysuwa się poseł Jarosław Zieliński, w latach 2006-2007 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz szef resortowego zespołu zajmującego się projektem PESEL2. Zieliński przygotował dokument Informatyzacja Polski – Nowe Podejście. Stwierdza w nim, że “zamiast nowoczesnej i przyjaznej administracji mamy niedokończone projekty, niewyjaśnione afery korupcyjne, oraz umocniony monopol dużych, międzynarodowych korporacji, będących prawdziwymi beneficjentami projektów informatycznych realizowanych przez ostatnie osiem lat“. Dalej zarzuca koalicji PO-PSL, że “cały „impet cyfrowy” jest skierowany na pospieszne wykorzystanie środków unijnych – tak, aby jak najszybciej dostępne pieniądze wydać na cokolwiek, bez żadnej strategii i refleksji na temat realnych korzyści“. Stara się jednak zniuansować tę ocenę, dostrzegając udane przykłady informatyzacji, do których zalicza elektroniczne księgi wieczyste, Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej i e-Deklaracje2. Oczywiście, przykładów negatywnych wylicza znacznie więcej.

Zieliński przedstawia pomysł na przebudowę rządowej informatyki, który ma prowadzić do “skończenia z chaosem decyzyjnym i realizacyjnym, oraz zapewnienie rzeczywistej współpracy i koordynacji działań w obszarze informatyzacji“. W jego planie informatyzacja przestanie być domeną jednego ministerstwa. Postuluje utworzenie stanowiska Pełnomocnika Rządu do Spraw Informatyzacji i Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni RP, któremu miałyby podlegać Rządowe Ośrodki Informatyki przy wybranych, kluczowych ministerstwach. Dzisiaj to CPI, COI i CSIOZ. Ostatecznie zostałyby one scalone w Rządową Agencję Informatyczną.

Zieliński zapowiada powstanie długookresowej strategii informatyzacji dla poszczególnych obszarów administracji, ułatwienia dla polskich firm w zdobywaniu rządowych kontraktów informatycznych oraz zakaz zamawiania usług doradczych przez urzędy.

Ale próby przebicia się z pomysłem na informatyzację do kierownictwa partii widać nie tylko w PIS. W ruchu Pawła Kukiza za gościa obeznanego z informatyką uchodzi samorządowiec z Dolnego Śląska i członek zarządu wrocławskiego MPK Patryk Wild. W przeszłości jako wójt gminy Stoszowice zapisał na swoim koncie kilka udanych lokalnych projektów informatycznych. Podobno spotkali się z nim niedawno Ludwik Dorn,w rządach Marcinkiewicza i Kaczyńskiego wicepremier i szef MSWiA, oraz jego polityczny przyjaciel, a prywatnie także ojciec chrzestny, Piotr Piętak, który u Dorna był wiceministrem. Obaj panowie krążą po orbitach coraz bardziej odległych od słońca galaktyki PIS, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Można przypuszczać, że chcieli przez Wilda sprzedać Kukizowi swój pomysł na informatyzację, a może przy okazji kilka innych kwestii, które mogłyby Kukiza zainteresować, gdyby miało go zainteresować coś poza JOW-ami. Jak to z tym spotkaniem było, dokładnie nie wiadomo, ale Wild ostatnio posprzeczał się z muzykiem  i teraz jeszcze bardziej nie wiadomo.

O ile informatyczne ruchy wokół Kukiza to element politycznego folkloru, o tyle dokument Zielińskiego stanowi poważną propozycję, choć nie pozbawioną słabości. Zieliński pisząc o informatyzacji ogranicza się wyłącznie do spraw związanych z e-administracją. Nie zajmuje się w ogóle kompetencjami cyfrowymi, przeciwdziałaniem wykluczeniu cyfrowemu czy jednolitym rynkiem cyfrowym. Za to w Unii Europejskiej coraz silniejsze jest stanowisko, że to właśnie tych kwestii powinna dotyczyć informatyzacja, a e-administracja to sprawa należąca do administracji. Polska do tej pory silnie angażowała się w powstanie europejskiego rynku cyfrowego. Czy PIS chce tę sprawę odpuścić, czy tylko na razie o niej zapomniał – pożyjemy, zobaczymy.