Sty 28 2015

IBM komentuje poprzedni wpis Bywalca

Po poprzednim wpisie otrzymaliśmy komentarz firmy IBM. Komentarz nie został podpisany przez nikogo szczególnego, a w zasadzie nie został podpisany. To znaczy, właściwie został podpisany trzema literami IBM, co Bywalcowi, który też jest emanacją wiedzy redakcyjnej, a nie kogoś konkretnego, bardzo się spodobało.

Upewniwszy się, że wpis rzeczywiście wyszedł z IBM i dotyczy tematu zwolnień, postanowiliśmy zamieścić go w całości:

IBM nie komentuje plotek i spekulacji, niezależnie od tego, jak bardzo są bezpodstawne czy nonsensowne. Gdyby sprawdzono informacje przekazywane w naszych publicznie dostępnych sprawozdaniach finansowych lub gdybyśmy po prostu otrzymali pytanie dotyczące tego tematu, moglibyśmy odpowiedzieć, że IBM do tej pory przeznaczył 600 mln dolarów na reorganizację swoich struktur korporacyjnych. Ta kwota odpowiada kilku tysiącom osób, a więc zaledwie ułamkowi liczby podawanej w mediach.W zeszłym roku IBM zatrudnił 45 tysięcy pracowników, a obecnie trwa rekrutacja na kolejnych 15 tysięcy stanowisk na całym świecie. Szukamy specjalistów z obszarów cloud computing, analityki, bezpieczeństwa, a także
technologii mobilnych i społecznościowych narzędzi biznesowych. To pokazuje, że IBM kontynuuje działania pozwalające na dopasowanie osób z odpowiednimi umiejętnościami do perspektywicznych dla nas segmentów rynku.

– IBM

 


Sty 23 2015

IBM rozpoczyna masowe zwolnienia

Trzeba mieć sporo korporacyjnej fantazji, żeby plan pozbycia się 26% pracowników nazwać Projekt Chrome, ale nie od dziś wiadomo, że w IBM pracują tęgie głowy i nie takie rzeczy są w stanie wymyślić. Projekt Chrome rusza formalnie w przyszłym tygodniu, ale wczoraj w polskim biurze IBM o zwolnieniach powiadomiono pierwszych pracowników.

Bywalec jeszcze nie wie, jaka będzie skala zwolnień w Polsce, bo przecież oficjalnego komunikatu nie ma. W dziale marketingu podobno zwolnienia dostaną wszyscy, czyli 22 osoby. Po „schromowaniu” marketing ma mieć ośmiu pracowników, więc być może część zwolnionych się utrzyma, ale skoro dostają wypowiedzenia, to już prawdopodobnie na nowych warunkach.

Sprzedawcy boją się, że pod korporacyjny nóż pójdzie co drugi z nich. Ograniczone zostanie także portfolio produktów sprzedawanych przez polski oddział. W szczególności ma to dotyczyć rozwiązań software’owych.

IBM wprowadzając w życie Projekt Chrome ma zamiar szybko poprawić globalne wyniki finansowe. Koncern raz po raz informuje o kurczących się przychodach. Spadek trwa nieprzerwanie od 11 kwartałów. Obserwatorzy przypuszczają, że Big Blue rzeczywiście zyska w raportach finansowych, ale może drogo zapłacić za ten retusz, pozbywając się talentów, których będzie bardzo potrzebował, aby przeprowadzić faktyczną, a nie księgową restrukturyzację firmy. Ponieważ marże ze sprzedaży sprzętu ciągle się kurczą (co było faktycznym powodem sprzedania części biznesu chińskiemu Lenovo, najpierw produkcji laptopów, a w ubiegłym roku serwerów x86), IBM stawia na – tak to określa – CAMSS (Cloud, Analytics, Mobile, Social, Security). Pytanie, czy po zakończeniu Projektu Chrome będzie miał odpowiednich ludzi do nowych zadań, pozostaje otwarte.


Sty 20 2015

Tibco wycofuje się z Polski

Radosny wtorek u dostawców IT obsługujących telekomy. W kilku biurach podobno nawet strzelały korki od szampana, jak tylko zaczęła krążyć wiadomość, że Tibco, u nas wyspecjalizowane w usługach dla operatorów, wycofuje się z Polski. Właściwie to po cichu wycofuje się z Europy, ale w Polsce likwiduje swoje biuro, podobnie jak na rynkach rosyjskim, słowackim i czeskim.

Szefem Tibco na Polskę i Rosję był od maja ubiegłego roku Artur Kutkiewicz, poprzednio prezes polskiego oddziału Software AG. Niestety, ani w Polsce, ani w Rosji Tibco mimo wielkich planów nie zdobyło przez cały ubiegły rok żadnego nowego klienta, co przesądziło o losach lokalnego biura.

Tibco chce utrzymać przyczółek na naszym rynku, ale działając już wyłącznie poprzez partnerów. Do ich obsługi pozostawi jedną osobę z dotychczasowego biura. Może to być sam Kutkiewicz. Szef nie tylko zgasiłby światło, ale trzymał też nogę w drzwiach. Może się całkiem nie zamkną.