Paź 16 2014

Fizycy wysokich energii

6 października Barbara Smalska złożyła rezygnację z funkcji członka zarządu PZU SA i PZU Życie z dniem 31 grudnia 2014. Informacją podała już Gazeta Ubezpieczeniowa. Prezes Barbara Smalska nie obejmie na pewno stanowiska prezesa przejętego przez PZU towarzystwa Link4, o czym informowano zresztą zawczasu, w związku z takimi spekulacjami.
Niedawno Klub CIO gościł prezesa Przemysława Henschke, który wraz z Michałem Kopytem, szefem transformacji IT opowiadał o realizacji projektu Everest. Obaj wymienili Panią Prezes obok Andrzeja Klesyka oraz Rafała Grodzickiego, jako osobę zaangażowaną w przedsięwzięcie i wspierającą agile’ową rewolucję w firmie.
Barbara Smalska nie stroni od dyskusji technologicznych, czy raczej na styku technologii z biznesem. Bywalec wypatrzył panią prezes na przykład w panelu dyskusyjnym poświęconym Responsive Web Design.
Smalska z PZU jest związana od 2008 r., w zarządzie od 2013, odpowiada m.in. za marketing. Wcześniej, od 2002 r. pracowała w The Boston Consulting Group (BCG), gdzie partnerem i dyrektorem zarządzającym był Andrzej Klesyk. Rubryka Bywalec dopuszcza informacje pewne i te bliższe statusem „uprawdopodobnionej spekulacji”. Z wiarygodnego źródła wiemy, że pojawiły się spekulacje, jakoby także czas prezesury Andrzeja Klesyka w PZU był już policzony.

Barbara Smalska jest z wykształcenia fizykiem cząstek elementarnych z doktoratem obronionym na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z instytutem Deutsches Elektronen Synchrotron (DESY) w Hamburgu. Ten rys łączy ją z osobą pana Wojciecha Burkota, fizyka, tyle że krakowskiego (UJ). Z piastowanego ponad 7 lat stanowiska szefa krakowskiego biura rozwoju Google dołączył on do Allegro na stanowisku CTO.

Przypomnijmy, że w ub. roku opuścił je Krzysztof Dąbrowski, który poszedł do mBanku. O nowym CTO w Allegro informowano już na początku sierpnia, nie wiadomo, czy proces rekrutacyjny obejmował aż 17 rozmów, jak miało to miejsce podczas starań Google o jego osobę. Dziś informację przypominamy w kontekście innych zmian personalnych, ogłoszonych w Allegro, a które obejmą około 240 pracowników. Dla 90 osób oznaczają one zwolnienie, 80 osób otrzyma propozycję pracy w firmach świadczących usługi dla Allegro z zewnątrz, a 70 osób przejdzie z centralnych zespołów wsparcia do segmentów biznesowych. Firma jest ponadto w trakcie intensywnej reorganizacji i poszukiwać osób o kompetencjach związanych z ogłoszoną, mobilną strategią firmy.

 


Paź 10 2014

Kulisy rezygnacji Biedrzyckiego z szefowania ABC Data

Oficjalny komunikat ABC Data mówi o rezygnacji prezesa Norberta Biedrzyckiego, ale w innym miejscu podaje, że Biedrzycki odejdzie w związku wygaśnięciem 31 grudnia kontraktu. Jakkolwiek by było, dzieje się to w momencie, gdy sytuacja grupy jest teoretycznie godna pozazdroszczenia. To największy spośród polskich dystrybutorów, rokrocznie chwalący się kilkudziesięcioprocentowymi wzrostami przychodów. Ubiegły rok ABC Data zamknęła wynikiem 4,82 mld zł, o 31% lepszym niż w roku 2012. Zysk netto grupy wyniósł imponujące 59,2 mln zł. Prognoza wyników na rok 2014 wymienia kwotę 5,7 mld zł przychodu – o 20% wyższą niż w 2013.

Dlaczego odnoszący sukcesy prezes zapowiedział odejście wraz z końcem roku? Zmiana w takim momencie musi budzić zastanowienie, tym bardziej że miejsca Norberta Biedrzyckiego nie zajmie żaden wizjoner rynku teleinformatycznego, a dotychczasowa wiceprezes ds. finansowych i operacyjnych Ilona Weiss. Taka roszada sugeruje, że do zadań nowej prezes będzie należeć zwiększenie dyscypliny finansowej.

To mogłoby mieć związek z opisywaną pod koniec maja br. roku przez „Puls Biznesu” sprawą związaną z rzekomymi wyłudzeniami VAT, generowanymi przez eksport smartfonów w ramach tzw. „karuzelowego” łańcucha dostaw. Choć autor tekstu zaznaczał, że nie dysponuje dowodami na świadome stosowanie tej praktyki przez największych dystrybutorów (nie tylko ABC Data), wzrosty generowane przez nich ze sprzedaży smartfonów faktycznie były imponujące. Według „Pulsu Biznesu” tylko w 2013 roku czterej czołowi dystrybutorzy – ABC Data, Action, AB SA oraz Asbis – wyeksportowali smartfony o łącznej wartości przekraczającej 3 mld zł, a Polska, przede wszystkim modele Apple’a i Samsunga. PB sugerował, że dystrybutorzy mogli nieświadomie dać się wykorzystać pośrednikom.

Zarząd ABC Data, podobnie jak pozostali dystrybutorzy wymienieni przez dziennik, zaprzeczył rewelacjom PB. „Uważamy, że wszelkie próby sugerowania, że ABC Data poszukując korzystnych cenowo ofert zakupu towarów tworzy możliwość popełnienia różnego rodzaju przestępstw, w tym polegających na niepłaceniu podatku VAT przez pośredników są nieuzasadnione. Nasze codzienne działania handlowe prowadzone są w dobrej wierze i poszanowaniu prawa. Występujące w niektórych publikacjach prasowych sugestie, jakoby ABC Data była beneficjentem procederu niepłacenia VAT przez inne podmioty, są próbą stosowania zasady zbiorowej odpowiedzialności za potencjalne czyny osób trzecich” – można było przeczytać w oświadczeniu.

Być może właściciele ABD Data wolą na przyszłość zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami. Gdyby realny okazał się wariant, w którym firma musi zwrócić VAT w wysokości przekraczającej roczne zyski, giełdowa spółka znalazłaby się w poważnych tarapatach.


Paź 6 2014

Szanse Magdaleny Gaj w ITU

Za miesiąc wielki sprawdzian dla prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W południowokoreańskim Busan Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny ITU wybierze nowego wiceprzewodniczącego. Magdalena Gaj od dwóch lat intensywnie zabiega o to stanowisko.

ITU jest agendą ONZ z siedzibą w Genewie, która reguluje rynek telekomunikacyjny i radiowy. Zwycięstwo Gaj miałoby duże znaczenie dla rynku w Polsce. W ciągu dwóch lat ITU rozdzieli 200 mln euro na programy rozwojowe, badawcze i standaryzacyjne. Decyzje ITU mają też wpływ na dostęp do częstotliwości w naszym kraju. Przeforsowane przez Rosjan na forum tej organizacji decyzje w sprawie spowolnienia zwalnia częstotliwości analogowych spowodowały opóźnienie startu telewizji cyfrowej w Polsce.

Gaj ma pięciu kontrkandydatów, ale też spore szanse. W głosowaniu może natrafić na opór Rosji, ale z drugiej strony pomóc może jej Francja (Gaj ma bardzo dobrą opinię w Orange) oraz państwa afrykańskie i azjatyckie, w których zjednanie prezes UKE włożyła sporo wysiłku. To m.in. jej podróże do Azji i Afryki były przyczyną ostrej krytyki w raporcie NIK.

NIK zauważył, że wydatki prezes UKE na podróże zagraniczne wzrosły w ciągu dwóch lat 37-krotnie (w roku 2011 5,7 tys. zł, w 2012 – 113 tys., w 2013 – 210 tys.). A ponieważ Gaj nie podróżuje sama, koszt delegacji zagranicznych, w których brała udział w 2013 r. (z ciekawszych kierunków: Chiny, Burkina Faso, Bahrajn i Tajlandia) przekroczył 382 tys. zł. Gaj tłumaczyła kontrolerom, „iż powszechnie przyjętą w kontaktach międzynarodowych praktyką jest, że minister odpowiedzialny za sprawy łączności i szef organu regulacyjnego nie uczestniczy w spotkaniach samodzielnie – obniża to prestiż pełnionej funkcji, a tym samym i kraju, jako wiarygodnego partnera – najniższy poziom reprezentacji to delegacje minimum 2–3 osobowe”.

NIK ostatecznie doszedł do wniosku, iż „prezes UKE podejmując decyzje o zagranicznych wyjazdach delegacji UKE nie kierował się zawartym w art. 44 ustawy o finansach publicznych wymogiem dokonywania wydatków w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów, z danych nakładów oraz optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów”.

Wśród całej masy ustaleń NIK wypunktował najdrobniejsze uchybienia. Na przykład: „prezes UKE rozliczając podróż do Turcji nie odliczyła kosztów obiadu i kolacji w dniu 2 maja 2014 r. (po 15,90 USD), chociaż posiłki takie zapewnił organizator (w ocenie Prezesa UKE Magdaleny Gaj posiłki te były niepełnowartościowe)”. Albo: “Prezes UKE oraz osoby towarzyszące nierzetelnie rozliczyli delegacje służbowe, naruszając przepisy rozporządzenie ws. diet. Prezes UKE rozliczając podróż do Serbii pobrała ryczałt na dojazd z i na lotnisko (40 euro) oraz ryczałt na dojazdy komunikacją miejscową (16 euro), chociaż dojazdy te miała zapewnione – na cały okres pobytu miała do nieodpłatnej dyspozycji limuzynę z kierowcą.”

Po publikacji raportu NIK branża zaczęła sobie pokpiwać z UKE jako biura Gaj Travel. Żarciki jednak szybko się skończą, jeśli Gaj zdobędzie stanowisko w ITU. Wróble ćwierkają, że przy takim obrocie spraw na stanowisko w Genewie może też liczyć odpowiedzialna za rynek telekomunikacyjny wiceminister administracji i cyfryzacji Małgorzata Olszewska, która dzielnie sekunduje prezes Gaj w jej staraniach. Nawet jeśli wymaga to od niej wyjazdów do Burkina Faso czy Bahrajnu.