Lip 8 2014

Witczyński w Oracle bez p.o.

Regionalne szefostwo Oracle zdecydowało wczoraj, że nowym dyrektorem generalnym firmy w Polsce zostanie Piotr Witczyński, do tej pory tylko pełniący obowiązki szefa. Witczyński równolegle zachowa swój dotychczasowy obszar odpowiedzialności w regionie, a więc pozostanie wiceprezesem konsultingu Oracle w Europie Środkowo-Wschodniej i Wspólnocie Niepodległych Państw.

Awans Witczyńskiego był oczekiwany, ale wcale nieoczywisty. Po zaskakującym rozwiązaniu umowy z Bartoszem Soroczyńskim w kwietniu, Witczyński został mianowany dyrektorem z literkami p.o., a region rozpoczął poszukiwania nowego generalnego. W maju w Warszawie pojawili się wysłannicy regionalnej centrali i prowadzili rozmowy z sześcioma wybranymi kandydatami. Bywalcowi nie udało się dowiedzieć, czy Witczyński był wśród nich.

Podwójna funkcja Witczyńskiego pokazuje, że dla Oracle coraz ważniejsze stają się grupy rozwiązań, które wymuszają organizację pionowych struktur w korporacji. Coraz więcej osób w oddziałach krajowych raportuje do regionu, a stanowisko contry managera zaczyna tracić na realnym znaczeniu. Paradoksalnie, dla Witczyńskiego więcej może znaczyć utrzymanie funkcji w regionie, niż formalny awans w kraju.


Lip 3 2014

Wiceminister wiceprezesem

Odpowiedzialny między innymi za gospodarkę elektroniczną wiceminister Dariusz Bogdan w ubiegłym tygodniu złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. Następnego dnia po tym, jak przyjął ją premier, Bogdan pojawił się w nowym miejscu. Został wiceprezesem – tu cytat ze strony internetowej – „firmy strategicznej dla polskiej gospodarki oraz bezpieczeństwa energetycznego kraju”, czyli Operatora Gazociągów Przesyłowych Gaz-System.

Dobrze poinformowani twierdzą, że gabinet nr 100 w Ministerstwie Gospodarki po Bogdanie zajmie Arkadiusz Bąk, dotychczasowy dyrektor gabinetu politycznego ministra Piechocińskiego.

W Gaz-Systemie, przynajmniej formalnie, Bogdana będzie rozliczał szef rady nadzorczej, którym jest Jerzy Molak – to ciekawe! – wicedyrektor jednego z departamentów w Ministerstwie Gospodarki.

 Morał dla nas wszystkich z tego taki: opinia, jaką mają o nas nasi podwładni, może okazać się dobrą inwestycją na przyszłość.