Maj 18 2012

Pracownicy CSIOZ dostają tylko 15% pensji

Jednocześnie Centrum Systemów Informacyjnych Opieki Zdrowotnej zostało pozbawione przez ministra Jacka Rostowskiego środków na regulację – wynikających z podpisanych umów – należności dla firm wykonujących już prace w ramach rozpoczętych projektów. Rośnie więc zadłużenie CSIOZ także wobec dostawców. To efekt wstrzymania przez Komisję Europejską certyfikacji projektów CSIOZ.

Ministerstwo Finansów po decyzji KE zdecydowało, że wstrzymuje przekazywanie do Centrum unijnej części budżetu nie wiedząc, czy te pieniądze wpłyną w ramach dotacji unijnych dla Polski.

Środki na płace osób pracujących w Centrum pochodzą właśnie z dwóch źródeł – 15% daje budżet państwa, a 85% pochodzi z funduszy unijnych. Po decyzji ministra Rostowskiego pracownicy otrzymali w maju br. tylko 15 % swoich poborów. Jeśli decyzja Ministra Finansów się nie zmieni, grozi im, że takie pobory będą otrzymywać również w kolejnych miesącach.

Tymczasem minister Michał Boni jeszcze niedawno zapewniał, że decyzja Komisji Europejskiej nie wpłynie w żaden sposób na realizację projektów e-Zdrowie i do czasu wyjaśnienia sprawy wszelkie koszty będą pokrywane z budżetu państwa. Jak do tej deklaracji ma się decyzja ministra Rostowskiego? Czyżby w samym rządzie nie było jednomyślności co do dalszych losów informatyzacji naszego państwa?


Maj 18 2012

CPI połączone z CSIOZ, połączone z…

Taka plotka przynajmniej do nas dotarła. Ponoć może to być efekt wizyty unijnego komisarza ds. polityki regionalnej Johannesa Hahna, który zdecydowanie zażądał poprawy jakości zarządzania projektami IT w polskiej administracji. Na spotkaniu zaproponowano bowiem, że do końca maja powstanie plan naprawczy, a równolegle z nim także nowy model zarządzania Centrum Projektów Informatycznych (CPI) i projektami zdrowotnymi.

Sytuacja jest rozwojowa bo w perspektywie do nowo powstałego Centrum mają być dołączone inne takie „przybudówki”, np. wewnętrzne działy w Ministerstwie Finansów, jak się często mówi – największej polskiej „firmie” IT pod względem zatrudnianych informatyków. A propos, wczoraj resort finansów pokazał nowy budynek centrum danych w Radomiu. Ponoć jeszcze pusty…

Pytanie kto stanie na czele połączonych CSIOZ, CPI i być może kilku innych „ośrodków” zajmujących się informatyką w administracji? Podobno mówi się o takich wariantach:
1) Leszek Sikorski (dyrektor CSIOZ) lub Agnieszka Boboli (dyrektor CPI)
2) Tomasz Jeruzalski, zastępca dyrektora CPI
3) jakiś polityk PO, który chciałby sprawdzić sie w informatyzacji
4) Grzegorz Blizniuk, grzejący ławę w CSIOZ…

Na początku powstania MAC sugerowaliśmy, aby może zmienić charakter CPI, ale nie spodziewaliśmy się takich efektów. Naszym zdaniem CPI – jeśli już zostawiać je przy życiu – mogłoby doradzać wszystkim urzędom przy ich projektach IT. W USA jest agencja rządowa, która przygotowuje np. przetargi dysponując odpowiednimi kompetencjami. W Wlk. Brytanii także taka powstała – Office of Government Commerce. OGC było m.in. twórcą metodologii prowadzenia projektów PRINCE.