grudzień 17 2008

Odwieczne projekty w administracji

Kolega redakcyjny, przypomniał nam jeden cytat. Dotyczy, ciągnącej się do 1991 r., budowy Rejestru Usług Medycznych. Prawie równo dwanaście lat temu, 9 grudnia 1996 r., padły sakramentalne słowa: “Podejrzewam, że dane, które zaczęliśmy otrzymywać po pierwszych miesiącach wprowadzenia kuponów RUM, zbulwersowały na tyle niektórych lekarzy, iż za wszelką cenę starają się oni położyć kres naszej działalności. Obecnie zaledwie dwa lata dzielą nas od dnia, w którym rejestr stanie się podstawą zarówno rozliczeń między ośrodkami medycznymi, jak i mechanizmem kontroli kosztów leczenia w całym kraju “.

Wypowiedział je Michał Milczarek, wicedyrektor Biura Przekształceń Systemowych w Ochronie Zdrowia działającego w Ministerstwie Zdrowia i Opieki Społecznej. Od tej pory kolejni ministrowie w tym resorcie powtarzali równie wiążące deklaracje, ostatnio zaś projektem tym zainteresował się Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale w 2008 r., po 17 latach prac koncepcyjnych i kolejnych prób wdrożeń, systemu nadal nie ma. Z jakiegoś powodu przejrzystość w finansowaniu wydatków publicznych w polskiej służbie zdrowia jest tematem tabu.

Ciekawe ile jeszcze projektów wstrzymują osoby, którym nie zależy na ujawnieniu danych, które można by wydobyć z odpowiednich systemów informatycznych?