Lip 11 2008

Na kłopoty Marciński

Wciągał za uszy nasz rodzimy przemysł teleinformatyczny do Unii Europejskiej, gdy przez kilka lat był radcą w polskim przedstawicielstwie przy UE. Podtrzymywał przy życiu upadające Ministerstwo Nauki i Informatyzacji po rządach Wojciecha Szewko. Następnie stawiał na nogi projekt informacji wizowej (VIS) w ramach przygotowań Ministerstwa Spraw Zagranicznych do wejścia Polski do Strefy Schengen. Wreszcie podjął się kolejnej mission impossible: został dyrektorem na tworzonego Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w MSWiA.

Gwoli przypomnienia departament ten został zlikwidowany przez wiceministra Grzegorza Bliźniuka na początku jego kadencji w 2006 r. Fortuna kołem się toczy, ponieważ Grzegorz Bliźniuk był uprzednio podwładnym Włodzimierza Marcińskiego. Teraz przyjdzie mu lepić z niczego 40-osobowy zespół specjalistów od społeczeństwa informacyjnego, który musi poradzić sobie z realizacją strategii zamówioną przez wiceministra Witolda Drożdża w Ernst&Young.

Bruksela od dawna domaga się spójnej polityki w tym zakresie, nie może bowiem zdzierżyć, że środki unijne na ten cel leżą w zapomnieniu, a MSWiA dotychczas nie umiało ich sensownie spożytkować. Włodzimierz Marciński będzie miał się okazję wykazać swoim kunsztem dyplomatycznym, zakładając, że… premier wreszcie podpisze nowy statut MSWiA ustanawiający Departament Społeczeństwa Informacyjnego.

W naszej ulubionej piosence z serialu telewizyjnego “Na kłopoty Bednarski” – “Wszystko gra, tres bien, sehr gut” przewija się taki bon-mot: “Bednarski weźmie się do roboty, zrobi cud”. Później zaś słyszymy: “Rzecz cała w wielkim skrócie zabili go i uciekł/ Więc kiwa palcem w tył i przód”. Trzymamy kciuki za Pana Włodka, aby i tym razem mu się udało.


Lip 3 2008

Nieustające zmiany w… Microsoft

Ppłk Robert Kośla przeszedł na emeryturę w ABW, skąd był oddelegowany do Władzy Wdrażającej Programy Europejskie w MSWiA i został Defence Sector Manager w strukturach Microsoftu. Będzie odpowiadał za sektor bezpieczeństwa w 22 krajach. W związku z tym przenosi się do Monachium.

Ppłk Robert Kośla jest absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej. Od 1994 r. pracował w UOP – najpierw w Wydziale Badań Rozwoju i Wdrożeń Biura Szyfrów, później w Wydziale Badań i Rozwoju Biura Bezpieczeństwa Łączności i Informatyki. W latach 1998-2002 był zastępcą dyrektora Biura Bezpieczeństwa Łączności i Informatyki UOP, a w latach 2002-2006 zastępcą dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego (DBTI) ABW. Kierował pionem akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, nadzorując m.in. prace Laboratorium Ochrony Kryptograficznej, Laboratorium Ochrony Elektromagnetycznej i Laboratorium Ochrony Fizycznej DBTI ABW. Od 1998 r. bierze udział w pracach Komitetu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego NATO, a od 2004 r. w pracach Komitetu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego Rady Unii Europejskiej.

Po takich referencjach widać, że sprawy bezpieczeństwa informacyjnego oraz sektor wojska i służb specjalnych w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) zostały uznane w korporacji Microsoft za istotne. Mamy tylko nadzieję, że w Monachium będzie mógł nadal oddawać się swojej – stosunkowo młodej, bo zapoczątkowanej w wieku 31 lat – pasji do jazdy konnej.

Wydaje się też, że zbliżające się odejście Billa Gatesa rozpoczęło lawinę zmian, przynajmniej w polskim oddziale Microsoftu, począwszy od poszukiwania nowego dyrektora generalnego firmy, a ostatnio także rzecznika prasowego.