Maj 21 2008

Paweł Piwowar – “Cała Polska szuka prezesa”

Kto na szefa Microsoft Polska? > zobacz listę kandydatów:

– Tomasz Bochenek

– Grzegorz Bliźniuk

– Andrzej Dopierała

– Wojciech Szewko

– Mister X

– Dariusz Chwiejczak

– Paweł Piwowar

To według części czytelników murowany kandydat na następcę Marka Rotera. Naszym skromnym zdaniem, nie. Pojawił się na giełdzie kandydatów tylko dlatego, że chwilowo był do wzięcia.

Widzimy go w świecie dużych przetargów, drogich aplikacji, rynkowych konfrontacji. Ale nie z pudełkiem Office za 199 zł pod pachą! Nawet nie z tysiącami takich pudełek! Milionami!!!

To najbardziej niekorporacyjny prezes o najdłuższym korporacyjnym stażu. Z tą rzadką odmianą poczucia humoru – niestety wymierającą w ugrzecznionym świecie IT – nie przyjmują do pracy w Microsofcie. Polecamy pamięci archiwalny podwójny wywiad z Pawłem Piwowarem i Tomaszem Bochenkiem, ówczesnym dyrektorem Microsoftu. Intuicja podpowiada nam, że w Microsofcie szukają drugiego Bochenka, a nie zapaśnika, który lekcje poprawności politycznej pobierał u mistrza tego gatunku Larrego Ellisona. Żałujemy chociażby dlatego, że chcielibyśmy zobaczyć, czy doświadczonemu szefowi PR Microsoftu uda się okiełznać temperament Pawła Piwowara. Byłoby to prawdziwe starcie wagi ciężkiej.

Tkwimy w głębokim przekonaniu, że niebawem któraś z giełdowych spółek przyśle nam komunikat o powołaniu nowego wiceprezesa, co definitywnie utnie spekulacje o PiPim w Microsofcie. Dla kontrastu w następnym odcinku omówimy kandydaturę, która idealnie odnalazłaby się w świecie Office i Windows.


Maj 21 2008

Rusza akcja “Cała Polska szuka prezesa”

Kto na szefa Microsoft Polska? > zobacz listę kandydatów:

– Tomasz Bochenek

– Grzegorz Bliźniuk

– Andrzej Dopierała

– Wojciech Szewko

– Mister X

– Dariusz Chwiejczak

– Paweł Piwowar

W odpowiedzi na sygnały od czytelników rozpoczynamy akcję społeczną “Cała Polska szuka prezesa”. Cyklicznie, ale uprzedzamy – w miarę wolnego czasu, będziemy podsuwać (albo odsuwać) specjalistom od executive search kandydatury na stanowisko dyrektora generalnego Microsoftu.

Stworzyliśmy profil poszukiwanego menedżera, tak jak robią to hojnie wynagradzani profesjonaliści z firm, których nazwy składają się z obcobrzmiących nazwisk.

Przede wszystkim kandydat nie może być nadto pazerny. Utarło się na rynku, że Microsoft co do zasady daje świetnie zarobić, ale niestety tylko akcjonariuszom. Teraz dodatkowo niski kurs dolara psuje całą radość z dyrektorskiej wypłaty. Bez przesady, pensja generalnego to nie jałmużna, chociaż Roman Karkosik mógłby przeoczyć taką sumę na wyciągu.

Zdolności przywódcze, wykształcenie, doświadczenie, prawo jazdy, języki, dyspozycyjność, podstawy Excela… Te banały przepisaliśmy z pierwszego z brzegu ogłoszenia na Pracuj.pl. Naprawdę ważne, na co często zwracają uwagę komentatorzy naszego bloga, będą umiejętności kandydata w przekonywaniu wysokich rangą urzędników, że lepiej jest za oprogramowanie płacić, niż mieć je za darmo, no prawie za darmo. Trudne, ale wykonalne.

Wreszcie, współpracująca z nami psycholog zwróciła uwagę, że “duża korporacja potrzebuje prezesa na pewnych odcinkach miękkiego”. Innymi słowy, kandydat musi być z tych bardziej układnych.

O tym, że posiadanie wąsów w tej robocie nie jest mile widziane nie musimy przypominać.

Czytelników prosimy o zgłaszanie swoich kandydatów – publicznie w komentarzach lub dyskretnie na adres [email protected] Redakcja zastrzega sobie prawo nie odpowiadać na korespondencję zawierającą kandydatury byłych ministrów i ich zastępców. Zapraszamy niebawem do lektury pierwszego odcinka