Gru 7 2007

Oracle bez PiPi

Co może oznaczać, że dzwonimy do kogoś na komórkę, tę samą od lat, a w słuchawce zamiast oczekiwanego głosu prezesa słyszymy kobietę? Znaczy się “coś nie halo”.

Tak było właśnie z Pawłem Piwowarem. Ktoś powiedział, że znanego i lubianego prezesa nie ma już w Oracle. Bujda, ale pro forma dzwonimy potwierdzić. Czekamy na połączenie. Być może jest na spotkaniu z klientem, w końcu jest piątek, godzina 11.15. Wreszcie odbiera… żona. Konsternacja (z naszej strony oczywiście). Chyba prezes Piwowar nie sprzedaje żonie baz danych???

Jedno jest pewne – odchodzi z Oracle.

Więcej na razie nie możemy ujawnić. Skądinąd wiemy, że wszelkie wyjaśnienia z naszej strony są zbędne, bo za chwilę pojawią się komentarzach poniżej. Prezes Piwowar ma wielu przyjaciół (na nas zawsze mógł liczyć), ale również kilku mniej-przyjaciół.


Gru 7 2007

Kolejne transfery w IBM Polska

Uwielbiamy kiedy Czytelnicy dają nam cynk. Jak donosi półanonimowy informator, z IBM odszedł szef działu sieciowego Tomasz Bartel. Obecnie panuje tam bezkrólewie.

Nieoczekiwanie zdjęcie Tomasza Bartela pojawiło się na stronie przedstawiającej kierownictwo spółki Multimedia Polska. Odpowiada za inwestycje w Warszawie.

Czytelniku, dziękujemy! Kiedyś to pracownicy klienta zatrudniali się w IBM, teraz trwa proces odwrotny. O czym to świadczy?


Gru 3 2007

Podali sobie ręce

Pamiętacie aferę ComputerLand <> IBM? Jak się dowiedzieliśmy Sygnity i amerykański producent postanowiły już się nie kłócić, zawierając nową umowę partnerską.

Doniesienia o rozwodzie IBM Polska z ComputerLandem elektryzowały rynek przez kilka dni marca 2006 roku. O co poszło? Podobno CL nie do końca fair grał cenami sprzętu IBM, aby zyskać większą marżę dla siebie. Big Blue zerwał więc współpracę. Złote lata branży już jednak minęły. Pieniądze nie leją się zewsząd strumieniami, a dostawcy nie mogą zawsze dyktować warunków. IBM i Sygnity postanowiły się przeprosić.

Właśnie sobie przypomnieliśmy. W tym samym czasie co CL umowę partnerską stracił też Betacom. Czy ktoś wie czy był – i jaki był – dalszy ciąg tej sprawy?