listopad 26 2007

Kota nie ma w domu, czyli jak Cracovia strzela Arce gola na wyjeździe

Minęło już dobrych kilka miesięcy odkąd Ryszard Krauze wyjechał na urlop (dzisiaj w Ałma Acie temperatura -1, mgła, ogólnie nieprzyjemnie), a my nadal nie możemy przyzwyczaić się do nowych porządków. Takich jak na przykład dzisiejsza informacja prasowa z Comarchu o wygranym przetargu w PZU. Tak, tak, proszę Państwa, w PI-ZET-JU. Koniec świata! Jak tak dalej pójdzie to lada chwila Sygnity wejdzie do ZUS, a Kolporter-Info dostanie wdrożenie w RUCH SA.

43433-small

Na zdjęciu Hotel Kazakhstan w Ałma Acie. Nie doliczyliśmy się 40 pięter. Ma tylko 25.

Cyrki się dzieją nie tylko w informatyce. Koszykarze karmieni milionami euro z kasy Prokomu przegrywają co się da. Okazuje się, że trener, nawet tak doświadczony jak Kijewski, nie zastąpi prezesa. Aż sportowi eksperci Gazety Wyborczej nawołują: http://www.sport.pl/koszykowka/1,65031,4697893.html ” target=”_blank”>”Panie Krauze, niech Pan ratuje!”. My dodamy od siebie: “Panie Góralu, czy Panu nie żal?”


listopad 26 2007

Kto nie chce Rogalińskiego w SAP?

Do Bywalca dochodzą informacje, że Grzegorz Rogaliński, prezes SAP Polska nie ma odnowionego kontraktu na przyszły rok! Plotkarze plotkują, spekulanci spekulują, że szykuje się zmiana.

My nabrać się nie damy. Takich, co rzekomo nie mają przedłużonych kontaktów znamy kilku i całkiem dobrze im się wiedzie. A o tym, że Grzegorza Rogalińskiego parę osób spoza macierzystej firmy chciałoby zwolnić, to wiadomo nie od dziś. Ciekawe komu i czym podpadł?


listopad 23 2007

Odchodzą bohaterowie naszej młodości

Nie chcielibyśmy przesadzić z fanfarami, ale odejście Krzysztofa Chełpińskiego z IBM to w pewnym sensie dla nas moment symboliczny. Należy on do coraz rzadszego gatunku menedżerów w branży IT, którzy na szczycie kariery znaleźli się w momencie, gdy my zaczynaliśmy pracę dziennikarską.

Krzysztof Chełpiński służył w IBM aż 16 lat. Zaczynał od stanowiska programisty, potem już dyrektorował. Funkcji dyrektorskich miał kilka, najbardziej prominentna z nich to kierowanie IBM Global Services. Od pewnego czasu nie układało mu się z Dariuszem Fabiszewskim, więc niedawno definitywnie rozstał się z ostatnim dyrektorskim stanowiskiem w IBM – dyrektora ds. rozwoju (swoją drogą kiedyś będziemy chcielibyśmy napisać artykuł o tym, czym zajmuje się taki dyrektor w IBM Polska).

Z tego co nam wiadomo Krzysztof Chełpiński na razie ma dość korporacji. Myśli o własnym konsultingu i projektach internetowych (jak widać, świeżo po wyjściu z korporacji trudno być oryginalnym). Na razie działa m.in. w ramach Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. I poświęca się niedawno odkrytej pasji – grze w golfa. Najwyraźniej szykuje się do rewanżu na Dariuszu Fabiszewskim – tym razem na zielonej trawce.