Wrz 25 2007

Bojownicy z Polski

W fabryce Della w Łodzi nie powstał jeszcze ani jeden komputer, a jej pracownicy już zorganizowali strajk. Jak podaje Gazeta kilkadziesiąt osób z 400, które odbywają szkoleniu w irlandzkim Limerick zorganizowało bunt przeciwko polskim menedżerom zmuszającym ich do pracy po 12 godzin dziennie.

Twierdzą, że podpisane przez nich kontrakty dotyczą ośmiogodzinnego czasu pracy. Problem dodatkowo polega na tym, że pracownicy zakwaterowani są w małych wioskach wokół Limerick, do których dowożą ich firmowe autobusy. Ci którzy chcą kończyć pracę wcześniej muszą wracać na własną rękę. Jak tłumaczą, nie mają samochodów, nie znają też dróg…

Hydraulik, glazurnik, farba Jedynka – to wszystko już na Wyspach było. Teraz pojawił się polski bojownik o prawa pracownicze. Czy będzie przyjęty równie ciepło? Brytyjskie związki zawodowe mogą go poprzeć. Kierownictwo Della jednak ma twardy orzech do zgryzienia. Zwłaszcza biorąc pod uwagę polskie tradycje wywożenia na taczkach. Ciekawe jak na strajk – nie można go wykluczyć – zareagują chińskie władze Lenovo, które planują otworzenie montowni komputerów w Legnickiej Strefie Ekonomicznej.


Wrz 25 2007

Szachy i MMA czyli nowy szef Network General

Będziemy z Państwem szczerzy. Dostając kolejny biogram nowego szefa firmy IT, czy działu zwykle czytamy tylko pierwsze dwie linijki. Reszta jest zwykle łatwa do przewidzenia. Wykształcenie: Politechnika X + MBA (czasem jakieś studia za granicą); wiek: 35- 45 lat; hobby: rodzina, sport (tenis, golf, żeglarstwo, windsurfing), dobra literatura. Czasem w ramach “odjazdu” przedstawiciele firm PR dodadzą 1-2 zdania o osiągnięciach sportowych nowego szefa firmy X, czy Y (zwykle jeszcze z czasów studenckich).

Dziś dotarł do nas biogram Piotra Błażewicza, nowego szefa Network General. Coś nas tknęło i przeczytaliśmy biogram do końca. A tam w nieśmiertlnej rubryce “hobby”, a tam jak byk stoi: “literatura, informatyka, magia iluzji sport: szachy i (sztuki walki MMA)“.

Pal licho literaturę (każdy z nas coś tam czasem czyta(ł)), informatykę (to w końcu nasza pasja), nawet szachy. Ale “magia iluzji”?!? Sztuki walki MMA? (dla mniej wtajemniczonych wyjaśnienie, że Mixed Martial Arts, czyli “mieszane sztuki walki” to sport kiedyś niezbyt słusznie określony mianem “walk bez reguł”, czy “wszechstylowych sztuk walki, a w istocie pojedynek na kopnięcia, uderzenia, ciosy i rzuty, zwykle kończony przed czasem knock out’em lub poddaniem przeciwnika (materiałów filmowych oszczędzimy, zainteresowanych odsyłamy choćby na YouTube).

Znamy kilku ludzi z branży IT zajmujących się aikido, judo, nawet wietnamskimi sztukami walki. Ale fanów MMA jeszcze się nie doczekaliśmy.

Tym razem komentarza nie będzie. Tak na wszelki wypadek, bo jeszcze nam życie miłe.