Sie 3 2007

Halo, tu Minister Magii…

Sam Wiesz Kto vel Minister Magii wpadł w przedurlopową desperację, skoro telefonicznie zaczął imputować “popełnienie zbrodni” prof. Jackowi Majchrowskiemu, prezydentowi Miasta Krakowa i jego ludziom. Za co? Zwyczajnie, za chęć uratowania skóry Ministrowi Magii. Ale po kolei.

Trwa gorączkowa akcja wymiany dowodów osobistych. Wielkie miasta, w tym Kraków i Wrocław, wpadły na pomysł, żeby połączyć ewidencję ludności (PESEL) z procesem wydawania nowych dowodów. Tylko w ten sposób można przyspieszyć całą operację o 1/3 potrzebnego czasu. Wystarczy, że urzędnik przedłoży przed osobą wymieniającą dowód formularz z wypełnionymi danymi z rejestru ludności, który tenże sprawdzi i podpisze . Na taką integrację zgodę daje MSWiA – pion naszego Ministra Magii – i Kraków taką zgodę otrzymał. Toteż kupił stosowną usługę w firmie Wasko SA – jedynej, która ma licencję (od Ministra Magii) do serwisowania systemu wydawania dowodów osobistych.

Nie wiemy czemu miało służyć to telefonicznie wygrażanie krakowskim urzędnikom. Wiemy jedno, że w punktach obsługi mieszkańców dzieją się dantejskie sceny i zdarza się, że zdenerwowanych interesantów rozdziela Straż Miejska. Każda oddolna inicjatywa pomoga rozwiązać ten problem.

Tymczasem Minister Magii zachowuje się jak obrażona panienka, że ktoś śmiał mu pomóc poza jego plecami. A tak niedawno wydzwaniał do red. Kosielińskiego z informacją, że w gminach województwa warmińsko-mazurskiego mieszkańcy dostają już wypełniony zawczasu wniosek o wydanie nowego dowodu i tak ma być wszędzie.

No, to jak to jest? Tam można, bo Pan ten projekt pobłogosławił, zaś w Krakowie czy też we Wrocławiu, już nie?! Niech Pan, Panie Ministrze, oderwie się na urlopie od pisowskiej ideologii i zacznie wreszcie myśleć!