Lip 24 2007

ICG i BCC podobieństwo nie całkiem przypadkowe?

Przezorni producenci filmowi po napisach końcowych zwykli umieszczać zastrzeżenie, że “wszelkie podobieństwa do rzeczywistych postaci itd. itp. są całkowicie przypadkowe“. Wygląda na to, że o podobny disclaimer będą musiały zadbać także firmy IT.

Od ponad miesiąca firma ICG (d. Icon Consulting Group) specjalizująca się we wdrożeniach SAP, przemianowała się na spółkę ICG Wdrożenia SAP. Skądinąd pewnie słusznie, bo dzięki temu nie nawet najmniej domyślni klienci nie będą mieli wątpliwości czym się zajmuje.

Sęk w tym, że podobnym hasłem “wdrożenia SAP” posługuje się inna firma specjalizująca się… oczywiście we wdrożeniach SAP. I całkiem przypadkiem jest o także firma poznańska, w dodatku były pracodawca kilku menedżerów z ICG, oczywiście BCC. Czyżby i tym razem wszelkie podobieństwo… było całkowicie przypadkowe?

Panowie pewnie zaraz dojdą do porozumienia. Być może nawet bez udziału prawników. Tego typu podobieństwa to i tak nic takiego. Samych tylko firm zajmujących się IT ze słowem Matrix w nazwie jest przynajmniej kilkanaście. Nie licząc solariów, zakładów fryzjerski, pracowni psychologicznych, czy studia tatuażu.