Cze 19 2007

Jakilinux, panie Ministrze?

Prawie 11 tys. podpisów zebranych pod petycją środowiska Open Source w sprawie stosowania GNU/Linuksa i Oprogramowania Open-Source w administracji publicznej, pod patronatem wortalu jakilinux.org nie zrobiło większego wrażenia na dr. inż. Grzegorzu Bliźniuku, podsekretarzu stanu w MSWiA, odpowiedzialnym za informatyzację. Podpisał się pod mało sensowną odpowiedzią, która wprawiła w osłupienie czcicieli Wolnego Oprogramowania, natomiast nas rozbawiła do łez na myśl jak wiceminister Piotr Piętak, znany orędownik Linuksa, został wystawiony do wiatru. Wszakże otwarte standardy i pochwała Linuksa to kluczowe elementy programu PiS w zakresie informatyzacji kraju. Nie tu miejsce, żeby dyskutować, dlaczego administracja miałaby korzystać z tego systemu operacyjnego i w ogólnego z Wolnego Oprogramowania (wrócimy do sprawy w gazecie), nie mniej chętnie udzielimy jednej rady organizatorom akcji. Otóż artykuł 118 Konstytucji RP mówi, że inicjatywa ustawodawcza przysługuje grupie co najmniej 100 tys. obywateli mających prawo wybierania do Sejmu (czyli nikt się nie może podpisać pod projektem Ustawy, kto nie ukończył 18 lat).

Jeśli jakilinux.org przygotuje stosowną Ustawę lub zmiany w prawie nakazujące stosowanie Wolnego Oprogramowania (chociaż istniejąca Ustawa o informatyzacji i Plan Informatyzacji Państwa mówi o neutralności technologicznej – słowem nie preferuje jakiekolwiek oprogramowania) i zbierze ponad 100 tys. podpisów, to wówczas może liczyć na sukces polityczny. Tego nie zignoruje żaden polityk ani urzędnik.