Cze 13 2007

Paradoksy innowacyjnej Polski

Krzysztof Głomb, prezes Stowarzyszenia Miasta w Internecie, żali się w wywiadzie, który można przeczytać w naszym serwisie publicstandard.pl, że kuleje u nas innowacyjna gospodarka. Ależ skąd, Panie Prezesie, trzeba tylko lepiej poszukać.

1. Mieszkańcy Szczecina podróżują do Krakowa autostradą przez Berlin. Tak jest szybciej. Jak ta innowacja się przyjmie na Ścianie Wschodniej, to do Kijowa będziemy jeździć przez Rumunię (o ile tamci szybciej zbudują o nas autostrady)

2. Jeżeli chcesz się zamieszkać w Szczecinie, to pamiętaj, że najtańsze mieszkania, ba! wille, są po niemieckiej strony granicy. Są już całe ulice wykupione przez obrotnych rodaków. A jak masz pieniądze na inwestycje, np. na wakacyjny apartament nad morzem, to zamiast myśleć o Świnoujściu czy też Międzyzdrojach, pomyśl o Alhbecku.

3. Na Śląsku samorządy jeden za drugim podłączają swoją sieć wodociągową do czeskiego przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego. Woda u sąsiadów jest zdecydowanie tańsza. “I my też byśmy sprzedawali taniej, jakby gminy zaprzestały pobierać podatki za grunt pod siecią wodociągową” – odpowiadają polskie firmy.

4. Gminy z pięciu województw Ściany Wschodniej nie mogą się doczekać jak ruszą przetargi na budowę regionalnych sieci szerokopasmowych za pieniądze unijne. Ale niektóre uchwaliły plany zagospodarowania przestrzennego zabraniające stawiania jakichkolwiek masztów radiowych. Udokumentowany rekord Polski w zdobywaniu pozwoleń na inwestycję telekomunikacyjną wynosi wszakże 60 miesięcy!

Moglibyśmy wymieniać te “innowacje” w nieskończoność. Kto tu w końcu zacznie myśleć?