Maj 28 2007

Atak na Estonię

Od kilku tygodni z przejęciem czytamy o cyber-ataku na estońskie serwisy informacyjne, rządowe i finansowe, a także na główny serwer DNS .ee., jaki zaczął się pod usunięciu pomnika żołnierzy radzieckich z centrum Tallina. Ataki DDos wywodzą się głównie z Rosji poprzez komputery-Zombi rozproszone na całym świecie. Informacje jak je przeprowadzać publikowane są na rosyjskojęzycznych forach internetowych. Cyberatak na Estonię, bardzo zaniepokoił NATO i Unię Europejską. Chociaż tego rodzaju atak jeszcze nie jest traktowany jako “casus belli” (przyczyna wojny), to dał wiele do myślenia europejskim politykom. Polityka bezpieczeństwa musi ulec przemodelowaniu.

Nie ukrywamy, że odczuwamy gorzką satysfakcję, śledząc wypadki w Estonii i reakcję Europy. W połowie kwietnia na naszej konferencji “Wolność i bezpieczeństwo” przeprowadziliśmy grę wojenną “Na granicy światów”, która m.in. przewidywała cyber-atak na giełdy i banki elektroniczne Unii Europejskiej. Okazało się, że specjaliści od bezpieczeństwa, w tym czynni i byli oficerowie służb specjalnych oraz wojska, nie poradzili sobie z tą fazą gry. To przerosło ich wyobraźnię. Nie trzeba było długo czekać jak fikcja stała się rzeczywistością.


Maj 28 2007

Kapsuła czasu

35849-smallGdy dowiedzieliśmy się, że podczas wykopalisk na Placu Piłsudskiego w Warszawie w piwnicach dawnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych odkryto bakelitową słuchawkę telefoniczną produkcji firmy Ericsson z lat 30. XX wieku, to zaczęliśmy się zastanawiać, co by tu można schować ze współczesnych urządzeń ITC w tzw. kapsule czasu. Różnica między nią a gruzami, miałaby polegać przede wszystkim na jej trwałości i niewrażliwości na upływ czasu. Popuśćmy wodze fantazji. Wkładamy do tej, hm. kapsuły (a może skrzyni?) komputer MacIntosh, notebook PC, komórkę, płyty z oprogramowaniem biurowym wiodącego koncernu światowego, aktualną dystrybucję Linuksa, odtwarzacz MP3… i czekamy 100 lat na jej otwarcie.

Obawiamy się, że tej zgromadzonej w kapsule współczesnej techniki za 100 lat, co tam! – za 15 lat, nie da się uruchomić. Tymczasem jakby tak oczyścić ze rdzy słuchawkę Ericssona – prawdopodobnie wyprodukowaną na specjalne zamówienie Ministerstwa Spraw Zagranicznych – to byśmy sobie jeszcze mogli porozmawiać. Ot, technika.