Kwi 27 2007

Prawdziwy artysta

35068-smallSteve Ballmer to estradowe zwierzę. Nikt chyba nie spodziewał się, że prezes Microsoft podczas warszawskich Security Summit & Developer Days 2007 powie coś, czego by nie mówił już wcześniej, ale tak naprawdę wszyscy przyszli z nadzieją, że na żywo zobaczą show znany dotąd tylko z okienka YouTube.

Baller wykrzyczał na wstępie, że po długich spotkaniach z politykami i szefami firm, czyli klasycznym “bla, bla, bla” (cytat), ma wreszcie szanse porozmawiać ze swoją ulubioną publicznością, czyli programistami (developers, baby!). Niestety na tym się skończyło. Fajerwerków ani skandali nie było, ale i tak nam się podobało. Na tle większości naszych prelegentów, głośno krzyczący i wymachujący rękami Ballmer wypada jak Christiano Ronaldo przy Grzegorzu Bronowickim (fani sportu z pewnością docenią trafność analogii), czyli prawdziwy artysta futbolu przy solidnym rzemieślniku.

Steve Ballmer gorąco zachęcał wszystkich uczestników konferencji do wysyłania do niego maili. Może prezes używa jakiejś innej poczty, ale nasz firmowy Microsoft Exchange odmawia współpracy gdy w skrzynce uzbiera się więcej niż 2 GB. Nie będziemy więc pisać maili.


Kwi 23 2007

Microsoft okiem Rzeczpospolitej

Koledzy z Rzeczpospolitej sprawili nam psikusa i zajęli się tematem, do którego zabieraliśmy się od lat.

Podobnych historii o integracji i o “integracji” mamy w zanadrzu conajmniej kilka, bo chyba każdemu z międzynarodowych koncernów przytrafiła się przynajmniej jedna podobna wpadka.


Kwi 23 2007

Newsweek o państwu Bliźniuk

Anna Bliźniuk, żona wiceszefa MSWiA Grzegorza Bliźniuka, pracuje w jednostce podległej resortowi męża, twierdzi ostatni “Newsweek”. Według tygodnika zarabia 8 tys. zł miesięcznie za kilka godzin pracy tygodniowo.

“Newsweek” pisze na swojej stronie internetowej, że Anna Bliźniuk od roku zasiada w podlegającej ministerstwu Komisji ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, która zajmuje się przydzielaniem parafiom nieruchomości. Komisja zbiera się na spotkaniach raz w tygodniu. Trwają one maksymalnie kilka godzin. Za pracę w komisji Anna Bliźniuk otrzymuje pensję w wysokości 8 tys. zł.

Jak Anna Bliźniuk została członkiem komisji? – To Ludwik Dorn docenił kwalifikacje małżonki, wybierając ją do komisji – powiedział “Newsweekowi” Grzegorz Bliźniuk. Jak przekonuje, każdy mógł złożyć swoją ofertę do resortu…

Jak brzmiały hasła wyborczej największej partii obecnej koalicji? “Czyste ręce”? “Tanie państwo”? Fakt, że 8 tys. to w dzisiejszych czasach nie jest wcale tak dużo, jednak pewien niesmak pozostaje.