marzec 19 2007

Nowa świecka tradycja

Zganiliśmy niedawno Microsoft za “nieefektywną politykę marketingową skierowaną do niektórych segmentów rynku“. Wygląda jednak na to, że na naszych oczach rodzi się nowa świecka tradycja.

Z zawodowego obowiązku odwiedziliśmy dziś konferencję Media Trendy. Zarejestrowaliśmy się w recepcji, a gdy zapytaliśmy o materiały usłyszeliśmy niemal dokładnie to samo, co podczas premiery Visty… “Prasa nie dostaje“. “Na konferencji dla przedstawicieli mediów?” – dopytywaliśmy, przekonani, że to może pomyłka. “Tak” – odpowiedziała niewzruszona hostessa.

Wrodzona ciekawość co do zawartości tych toreb nie dała nam w spokoju wysłuchać prelegentów z Harvard Business Review i Google. Jakież jednak było nasze zdumienie, gdy okazało się, że w torbie nie ma nic poza materiałami konferencyjnymi (bynajmniej nie zapisanymi w pamięci eleganckiego iPODa) i pudełkiem cukierków.


marzec 16 2007

Pink Play

Czwarty operator zaprezentował w południe swoją ofertę. Wydaje się dosyć atrakcyjna – choć nam, posiadaczom firmowych komórek – trudno połapać się ile groszy powinien kosztować SMS. Wolimy wystąpić w roli domorosłych recenzentów kampanii promocyjnej Play’a.

Play pokazał nam dzisiaj kilka spotów reklamowych i magazyn promocyjny – wszystko podszyte wyraźną nutką erotyki. Prezentowane w magazynie aparaty charakteryzowane są hasłami takimi, jak: “Rozmiar się nie liczy?”, “Miłość na biurku” i “Miej ją pierwszy”. Spodziewamy się, że niebawem do szkół pójdzie okólnik o zakazie używania przez uczniów sieci czwartego operatora.

33620-small

Wśród dziennikarzy kampania reklamowa Play wywołała mieszane uczucia. “Dla frustratów” – szepnęła pewna pani do stojącego obok kolegi. W samej redakcji Bywalca opinie mieszane. Jednym się bardzo podobało, innych nieco zniesmaczyło. Ktoś rzucił: “Porno play. Strach pomyśleć co pokaże piąty operator”


marzec 15 2007

CW do lustracji, wystąp!

Et tu Brute contra me?” – tymi słowami Juliusz Cezar pożegnał swoich zabójców w idy marcowe 44 roku p.n.e (15 marca). Ponad 2 tys. lat później nasz nowy redaktor naczelny Krzysztof Frydrychowicz oczekuje, że starsza część redakcji podda się woli ludu i złoży stosowne oświadczenia lustracyjne na schodach Instytutu Pamięci Narodowej. Na własnej piersi Bywalca wyhodowaliśmy Brutusa, rocznik 1974. Jemu się upiekło!

Oświadczeń lustracyjnych z racji młodego wieku nie złożą również redaktorzy: Antoni Bielewicz, Rafał Jakubowski i Dorota Konowrocka. Znaczy, możemy zastanowić, co wiemy o pozostałych.

Adam Jadczak – rocznik 1972. Italianista, wieczny student, wielbiciel włoskich win i kobiet. Blondyn (ciemny) o niebieskich (wpadających w piwne) oczach, rasy nordyckiej (cholera, to nie o taką lustrację chodzi?!) Czysty, znaczy nie widnieje na liście Wildsteina, nie umoczony w PRL, chociaż ma świadectwa z czerwonym paskiem, gdzie się puszy komunistyczny ptak, zwany piastowskim orłem.

Andrzej Gontarz – rocznik 1961. Kulturoznawca po Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Jako jeden z nielicznych w redakcji przeszedł przeszkolenie wojskowe w jednostce łączności (jak mniemamy stąd jego upodobanie do Internetu). Ma stopień szeregowego podchorążego rezerwy, ale tylko dlatego, że to było niepełne przeszkolenie. Po służbie wojskowej oddelegowany do Muzeum Sportu i Turystyki. Później trafił do Centrum Sztuki Współczesnej. Jeśli w wojsku nikt go nie zwerbował, znaczy niech go głowa nie boli -przeżyje.

Przemysław Gamdzyk – rocznik 1969. Absolwent Liceum PAX im. Świętego Augustyna i warszawskiej informatyki na UW. Raczej bez szans na kontakt ze służbami PRL. Chociaż studenckie lata spędził w budynku dawnej Wojskowej Akademii Politycznej, to było już to po 1989 r. i w tych murach ostał jeno lekki smrodek historii.

Sławomir Kosieliński – rocznik 1968. Historyk. W czasach licealnych przewodniczący szkolnego koła ZSMP (Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej – przybudówki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej). Eee, tam! Takich nie werbowano! Jeśli już, to na historii. Na pierwszym roku prof. Henryk Samsonowicz wieścił karierę studentom: połowa z Was trafi do służb specjalnych, część z Was będzie dziennikarzami, a część nauczycielami. Prorocze słowa! Nic dziwnego, że red. Kosiel-Kosieliński pracował w latach 90. w Biurze Prasy i Informacji MON. Co niektórzy plotkują, że ani widzi musiał mieć kontakt z WSI – stąd jego artykuły o służbach i wojsku… A ta konferencja “Wolność i bezpieczeństwo” to nic innego jak sabat oficerów różnych służb, policji tajnych i dwupłciowych. Na niej tytułują Kosielińskiego – majorem, a może za chwilę wręcz podpułkownikiem. Hm. Ale, ale! To wszystko się działo po 1989 r. No to klapa. Na nic lustracja.

Wiesław Pawłowicz – rocznik 1951, dr fizyki. W połowie lat 70. pracował w cywilnym Instytut Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosysntezy. Kiedy ten został zmilitaryzowany, Wiesiek grzecznie podziękował za dalszą współpracę. Też się nie ma czego bać. Do lustracji, przystąp!

Bywalec – wiek bliżej nieokreślony, rok z hakiem, cudowne dziecko CW, zlepek charakterów wszystkich redaktorów, poglądy polityczne nie do ustalenia, stosunek do lustracji obojętny z racji wieku. Ale chłop żywemu nie przepuści! Brutusie, miej się na baczności.