Gru 4 2006

O fuzji na stoku, w saunie i pod natryskiem

Dziesiątki spotkań po kilkanaście godzin, twarde dyskusje i spory niekiedy ostro podlane testosteronem – tak wyglądają kulisy fuzji ComputerLandu i Emaxu. Żadnych widoków na odpoczynek do co najmniej 2008 r., kiedy wskaźnik rentowność powinien osiągnąć upragniony pułap 8 proc. Z zasłyszanych opowieści wynika jednak, że prezesi Danielewski i Kardach już wspólnie szusowali po ośnieżonych stokach. Podobno cały Emax to narciarze. Nie dowiedzieliśmy się niestety gdzie prezesi zjeżdżali. Może w Aspen, bo w Europie ze śniegiem raczej krucho. A jeśli ciepła pogoda utrzyma się, pozostanie tylko basen. Skądinąd wiemy, że pływanie to ulubiony sport Michała Danielewskiego.

Zawsze z chęcią odwiedzamy CL w hotelu Sheraton. Tym razem było nam podwójnie miło, bo lunch smaczny, a do tego ciepłe słowa padały pod adresem Bywalca: “że się podoba i że czytamy”. Wiedzą jak nas podejść.