Lis 9 2006

Przecież minister się nie rozdwoi

Pod patronatem Marszałka Marka Jurka zorganizowano w Sejmie konferencję o otwartych standardach wymiany informacji. Nie uczestniczyliśmy w niej, ale z pierwszej ręki dowiadujemy się, że przez większą część spotkania wiało nudą. Głównie za sprawą posłów, którzy rozprawiali o potrzebach i wyrażali nadzieję. Ponoć publiczność przebudziła się dopiero na wystąpienia Petera Rodena z organizacji OAIS, promującej rozwój standardu ODF oraz Tima Vaverchaka, który na drogę otwartych standardów wprowadzał stan Massachusetts.

Nasz zaprzyjaźniony sprawozdawca z Sejmu zwrócił uwagę, że na spotkaniu nie pojawił się odpowiedzialny za informatyzację minister Bliźniuk. Nic dziwnego! Minister uczestniczył tego dnia u boku wicepremiera Dorna w innej konferencji, na którą zaproszono Kevina Turnera, dyrektora ds. operacyjnych Microsoftu. Tu też była mowa o standardach, udostępnianiu kodu, ale więcej o praktykach wakacyjnych dla młodzieży w Redmond i o potrzebie wyciągania z informatycznego dołka biednych regionów Polski. Niestety, tym razem nic o krowich cyckach… Nuda jak w polskim filmie.

Z guru open source ze stanu Massachusetts chcieliśmy przeprowadzić rozmowę, ale niestety odmówił, bo nie uzyskał zgody przełożonych na wywiad. Cóż, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że ministrowie Jesień z Giertychem aż do tego stopnia popsuli nam stosunki z amerykańskimi sojusznikami, że ci nawet o interfejsach nie chcą rozmawiać.