Paź 12 2006

Wakacje z “performującym” partnerem

28299-small Zwycięzcą tegorocznego konkursu “Miłuj partnera swego” został Sun Microsystems! Śmiało możemy to ogłosić mimo, że do zakończenia roku pozostały jeszcze dwa i pół miesiąca. Bo któż przebije Suna, który zaprasza partnerów na Mauritius? Wyspiarskie państwo w południowo-zachodniej części Oceanu Indyjskiego – znane nam jedynie z folderów biur podróży zazdrośnie przeglądanych w jesienne wieczory – gościć będzie handlowców, którzy w największym stopniu przyczynili się do umocnienia pozycji tego producenta w Polsce. Od kilku lat polscy partnerzy pomagają Sun Microsystems Poland rosnąć szybciej niż centrali w Santa Clara w Kalifornii. Odpoczynek się należy.

Rynek incentive travel staje się coraz bardziej konkurencyjny. Słoneczny Mauritius wygrał w tym roku z nartami Chamonix, raftingiem na Kostaryce, windsurfingiem na Sardynii.

Znamy człowieka, który dostał od Suna zaproszenie i odmówił. Niektórym naprawdę za dobrze się powodzi…


Paź 12 2006

Buntownik zza Odry

Jürgen Gallmann ma szanse stać się ikoną buntu przeciwko reżimowi wielkich korporacji IT. Cichym idolem wszystkich country managerów, dyrektorów generalnych i prezesów.

Do piątku Gallman był szefem Microsoft Deutschland GmbH. Stanowisko nie byle jakie – ponad 2000 ludzi w ośmiu biurach, obroty w miliardach dolarów, w rok 5 milionów sprzedanych Xboxów. Ex-szef planował zatrudnić w tym roku więcej osób niż pracuje w polskim Microsofcie. Nie zdążył, bo posprzeczał się z Redmond o nadmierną ingerencję w działalność niemieckiego oddziału. Skarżył się, że centrala nie rozumie lokalnych uwarunkowań niemieckiego rynku. Poprosił o rozwiązanie umowy, napisał pożegnalnego maila, wstał zza biurka i wyszedł.

Odczuwamy schadenfreude. Wydawało się, że tylko nasi dyrektorzy narzekają na szefów z Londynu czy Paryża, tak jak polscy piłkarze na zagranicznych trenerów, którzy sadzają ich na ławce rezerwowych. Ileż to razy słyszymy: “gdyby ten taki owaki dał nam więcej swobody …”. A co do specyfiki niemieckiego rynku, nawet nie staramy się jej zrozumieć. Z trudem radzimy sobie z rynkiem polskim.