Paź 30 2006

Prawo Wassermanna

12 września 2006 r. premier Jarosław Kaczyński wydał zarządzenie, które przejdzie do historii. Zlikwidował WSI? Podzielił MSWiA na dwie części? Nie. Powołał Międzyresortowy Zespół ds. Informatyzacji, którego celem jest “(…) koordynacja prac nad projektami informatyzacyjnymi całej administracji i nadanie informatyzacji państwa wysokiego priorytetu poprzez prowadzenie działań sterujących na poziomie Rządu Rzeczpospolitej Polskiej, a nie poszczególnych resortów (…)”. Dlaczego miałby to być epokowy akt prawny? Notabene dublujący kompetencje Rady Informatyzacji utworzonej na mocy solidniejszej podstawy prawnej – Ustawy o informatyzacji podmiotów realizujących niektóre zadania publiczne, ale któżby oczekiwał od obecnej władzy znajomości zastanego prawa?! Popatrzmy lepiej na skład zespołu. Na czele Rady stoi wicepremier – minister spraw wewnętrznych i administracji. Wiceprzewodniczącym jest wskazany przezeń sekretarz lub podsekretarz stanu z MSWiA. Następnie pełnomocnicy rządu ds. Systemu Informacyjnego Schengen oraz Zintegrowanego Systemu Informacji o Nieruchomościach (czyli Katastru), wreszcie przedstawiciele poszczególnych resortów w randze sekretarza stanu i podsekretarza stanu. Wśród nich zarządzanie wymienia przedstawiciela Ministra – członka Rady Ministrów – Koordynatora Służb Specjalnych Zbigniewa Wassermanna. Hm. Ale o co chodzi? Jeszcze w żadnym akcie prawnym w dziejach II, III i IV RP nie wymieniano w akcie prawnym nazwiska urzędującego ministra.

Gratulacje! Zawsze musi być ten pierwszy raz. Wpiszmy od razu do Konstytucji RP cały obecny rząd. “Minister zanurzony w wannie traci na wadze tyle, ile waży zarządzenie zepsute wymienieniem jego nazwiska” – oto nowe prawo Wassermanna.


Paź 30 2006

Biegiem po kanałach

TVP zadziwia wszystkich obserwatorów rynku. Podczas ostatniej konferencji Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej ogłosił wszem i wobec, że TVP otwiera nowe kanały tematyczne: TVP Sport, TVP Info, TVP Parlament, etc. etc. Podpisano nawet specjalne porozumienie między telewizją publiczną a operatorami sieci kablowych zrzeszonymi w PIKE na ich reemisję. Żeby zaś ostatecznie przekonać szefów kablówek o wartości kanału sportowego, telewizja zorganizowała w “Hotelu Kasprowy” Galę TVP Sport. W rolę sprawozdawcy sportowego wcielił się Marcin Daniec. Robert Korzeniowski przedstawiał swoich kolegów z redakcji począwszy od Dariusza Szpakowskiego, a skończywszy na Jacku Gmochu. Następnie Włodzimierz Szaranowicz nie mógł się nachwalić (przed Prezesem) z jakiego to super cyfrowego studia będzie relacjonować skoki Małysza. Wreszcie wystąpił zespół Zakopower z swoim liderem Sebastianem Karpielem-Bułecką, przy którego muzyce poderwał się do tańca sam prezes Wildstein.

Operatorzy sieci kablowych opuszczali salę z kwaśnymi minami. TVP niewątpliwie zażąda ekstra kasy za swoje nowości. Czyli trzeba podwyższyć opłaty abonentom, którzy dzisiaj mogą powiedzieć basta! i skorzystać z potrójnej usługi TP lub platformy cyfrowej, np. nowo otwartej telewizji N (grupa ITI). Znowuż ci, co myśleli o własnych kanałach tematycznych natrafili w TVP na twardego zawodnika, którego niesłychanie silną stroną są zasoby archiwalne. Kiedy wreszcie nagrania sprzed 1992 r. (wtedy rozwiązano Radiokomitet i powstała TVP S.A.) trafią do publicznej domeny i będzie można z nich korzystać z pożytkiem w “cyfrowym domu”?


Paź 30 2006

Relacje z klientami warte 170 mln

W Polkomtelu trwa największa reorganizacja od początku istnienia firmy. W ciągu trzech lat liczba pracowników ma zmniejszyć się o około 800 osób. Prezes Jarosław Bauc na potęgę tnie koszty.

W ciągu najbliższych tygodni zapadnie jednak odkładana od długiego czasu (w związku z przetasowaniami we władzach spółki) decyzja dotycząca projektu CRM. Projektu wartego bagatela 170 mln zł. To mniej więcej połowa rocznych obrotów Oracle Polska, który jest jednym z faworytów w tym wyścigu. Doszły nas słuchy, że o dobre relacje z klientem zabiegał też jeden z izraelskich dostawców CRM, który zapraszał na referencyjne pielgrzymki do Ziemi Świętej.

Nie jest jednak wykluczone, że to wcale nie Oracle, IBM czy Amdocs będzie największym wygranym w Polkomtelu, ale nasz rodzimy Matrix.pl. Operator zdecydował się bowiem kupić nowy system bilingowy brytyjskiej firmy Intec, która w Polsce współpracuje właśnie z Matrixem. Tak się składa, że jednocześnie Matrix.pl jest autorem dotychczas stosowanego portalu dla klientów biznesowych Plusa, na bazie którego mógłby powstać nowy CRM.