Wrz 28 2006

Nie drażnić Comarchu!

Prezes Cracovii Janusz Filipiak, w naszej branży znany bardziej jako właściciel Comarchu zdenerwował się na dziennikarzy “Gazety Krakowskiej”, którzy nie po jego myśli napisali o nowym domu budowanym przez rodzinę Filipiaków. Ukarał dziennikarzy odebraniem akredytacji prasowej na mecze Cracovii.

Mniejsza o to czy prezes miał do tego prawo czy nie, nasi krakowscy czytelniczy (z Krakowa notujemy 10% wejść na stronę) na pewno są lepiej zorientowani w sprawie. Nam spodobał się komentarz w dzisiejszym wydaniu “Gazety Krakowskiej”: “Czy mamy rozumieć, że jeżeli dziennikarz ogłosi publicznie, że nie smakuje mu jedzenie w prowadzonym przez Elżbietę Filipiak Wierzynku, jej urażony małżonek zabroni krytycznemu reporterowi wizyt na meczach?”

Właśnie! Zastanawiamy się co nam mogłoby grozić za drażniące prezesa publikacje o informatycznych przedsięwzięciach Comarchu. Zakaz wstępu na Cracovię nie byłby żadną karą, zwłaszcza po ostatnim występie w Zabrzu. Niby jest jeszcze Wierzynek, ale tam z własnej woli jakoś nie zaglądamy…