Wrz 21 2006

“Wykorzystane owieczki” czy “Kontraktowi zombi”

Dzisiejsza “Gazeta Wyborcza” pochyla się nad losem kilkunastu pracowników Softbanku, którzy pół roku temu odeszli z Softbanku, zabierając firmie prestiżowego klienta z Austrii Raiffeisen Zentralbank Osterreich AG. Zupełnie inaczej przedstawia spór poniedziałkowy “Puls Biznesu”, który artykułowi o całej sprawie nadał wiele znaczący tytuł “Kontraktowi zombi”.

Jak mówią dobrze poinformowani tym razem znacznie bliższy prawdy okazał się Mariusz Zielke z Pulsu Biznesu. “To chyba największy taki numer, polegający na odejściu z firmy z klientem w polskiej branży IT” – mówią. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Już chcieliśmy dodać ze dwa słowa o tym, jaką rolę w całej sprawie odegrał Computerland. Ale darujemy sobie. Tym razem.


Wrz 21 2006

Wiza pnie się w górę

W tym miesiącu nie pisaliśmy jeszcze o Arturze Wizie, co przypłaciliśmy dramatycznym spadkiem oglądalności Bywalca z domen hp.com i oracle.com. Nadrabiamy zaległości, bo właśnie nadarzyła się okazja – wczoraj Artur został członkiem zarządu Getin Holding SA. Zaledwie po trzech tygodniach awansował z pozycji doradcy zarządu i rzecznika prasowego.

Nie będziemy po raz kolejny pisać, gdzie Artur pracował i gdzie miał pracować. W tym przypadku informacje zbyt szybko się dezaktualizują.


Wrz 21 2006

Kim jest Bywalec?!

Komentując wczorajszy wpis pt. “Cech Rzemiosł Różnych” uczestnik listy dyskusyjnej Polskiego Towarzystwa Informatycznego postawił fundamentalne pytanie: “Kim jest Bywalec?!” (od razu na myśl przyszedł nam tytuł znanej piosenki zespołu Smokie o pewnej Alicji). Podjęto nawet zabawną próbę odtajnienia tożsamości Bywalca, ale niestety ze względu na wyraźne zastrzeżenie w regulaminie forum PTI, nie możemy zacytować treści tego listu. Tym, którzy ją znają odpowiadamy:

Skucha! Bywalec ma więcej niż 38lat, kawaler (jedyna ukochana odeszła z informatykiem – linuksowcem), bezdzietny, w dzieciństwie męczył zwierzęta, do dziś moczy łóżko. Komputerem posługuje się niewprawnie dlatego napisanie notki na bloga zajmuje mu zwykle 8 godzin i pochłania cały dzień pracy w biurze jednego z urzędów centralnych. Boi się dużych skupisk ludzkich i zamkniętych przestrzeni.

Wczorajszy wpis o PTI nie był jedynym, który sprowokował kilka osób do wzmożonej aktywności literackiej. Mamy nauczkę, żeby tego samego dnia nie pisać na Bywalcu o PTI i o PIIiT. Przez pół następnego dnia człowiek nic tylko wisi na telefonie, odpowiada na maile i incognito dopisuje komentarze do własnych artykułów.

Pełną listę Bywalców można znaleźć tutaj.