Wrz 13 2006

Protest song: “Chcemy Apple Poland”

27169-small Po naszej dzisiejszej publikacji na Bywalcu o Woźniaku w Apple i Apple w Polsce zupełnie przypadkowo, acz niemałym kosztem udało nam się zabrać ciekawe obserwacje.

Najpierw poranny telefon do firmy SAD, która od 1991 r. reprezentuje Apple w Polsce. Znajomi ostrzegali nas, żeby nie dzwonić, że dostaniemy butem w twarz, ale człowiek głupi nie posłuchał. Odebrał pan, który przedstawił się “Marketing słucham!”. Pytamy czy ewentualnie ma jakiś komentarz do naszych zdobyczy dziennikarskich o powstaniu Apple Polska? W tym samym momencie poczuliśmy bieżnik buta na policzku. Ból niemiłosierny, twarz wbita w linoleum a tu już spada nam na potylicę drugi cios, jeszcze mocniejszy – “że to jakiś fakt prasowy, że urągamy standardom, że pan był 12 lat dziennikarzem i że mu ręce opadają jak tacy dzwonią“. Zwijając się z bólu grzecznie przeprosiliśmy, pożegnaliśmy się w duchu dziękując opatrzności, że przez całe życie pisaliśmy o pecetach. Może brzydsze, z Windows różnie bywało, ale przynajmniej nikt nas w Dellach, Optimusach, Compaqach po gębie nie okładał.

Druga obserwacja. Czytelnik o pseudonimie “mekintosz” napisał w komentarzu: “No, wreszcie spełni się marzenie twórców www.wewantapplepoland.com“. Serdecznie Panu dziękujemy za cenny link. Nie wiemy ile razy trzeba dostać wycisk w SADzie, żeby poświęcić czas i energię na stworzenie dwujęzycznej strony zachęcającej Apple do otwarcia biura w Polsce. Nam już wystarczy, nie będziemy sprawdzać.

Komentarza nie piszemy, bo cały czas boli. Nu pogodi!


Wrz 13 2006

Znowu Woźniak będzie pracować dla Steve’a Jobsa!

Wszystko się zgadza. Woźniak, tylko że nie Steven, a Wojciech. Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że Wojciech Woźniak będzie dyrektorem generalnym otwierającego się niebawem biura Apple Polska. Szczerze mówiąc sami nie wiemy co jest większym newsem – Woźniak w Apple’u czy Apple w Polsce? Niech więc będzie alfabetycznie, najpierw słowo o Apple.

Czasy, w których ekscytowaliśmy się otwarciem polskiego biura jednej czy drugiej korporacji minęły bezpowrotnie. Tak nam się przynajmniej wydawało. Plotka o narodzinach Apple Polska podziałała jak eliksir młodości. Znowu nam się zachciało pisać o rynku komputerów! Kto wie, może nawet uda nam się namówić naczelnego, aby w CW uruchomić dział poświęcony muzyce i odtwarzaczom MP3… Oczami wyobraźni widzimy pierwszą oficjalną konferencję prasową Apple’a. Sala bankietowa w Sheratonie, na stolikach zielone buteleczki wody “Ostromecko” i kłębiący się tłum dziennikarzy w obłędzie przeszukujących wręczone im przy wejściu reklamówki w nadziei na wyłowienie iPoda Nano.

Teraz o Woźniaku, Wojciechu Woźniaku. Jego przypadek potwierdza, że nie trzeba koniecznie grać w Lotto by wygrać na loterii. Na początku roku odszedł z Oracle’a, bo nie było mu dane zostać szefem polskiego oddziału. Po ex-dyrektora sprzedaży Oracle Polska zgłaszały się – tu pierwszy zbieg okoliczności – firmy o nazwach zaczynających się na literę A: Adobe, Asseco i wreszcie Apple. Ta ostatnia przedstawiła ofertę nie do przebicia. Często bowiem wysocy stopniem menedżerowie branży IT marzą o tym, by jeszcze raz poczuć pionierskiego ducha lat 90. i móc od podstaw osadzić jakąś markę w Polsce.

Oczywiście, Apple nie będzie tutaj zupełnym nowicjuszem, przecież od 15 lat ma na naszym rynku przedstawiciela. Nowicjuszem w świecie Macintosha nie będzie też Wojciech Woźniak. Ustaliliśmy, że na pożegnanie – oto drugi zbieg okoliczności – od swoich współpracowników z Oracle’a dostał w prezencie przepięknego iMaca (skądinąd wiemy kto nie składał się na podarunek). W końcu Oracle znaczy wyrocznia…

Smykałki do biznesu nie mamy za grosz. Trzeba było parę lat temu zarejestrować domenę itunes.pl i czekać na łatwy pieniądz, jak kiedyś Wiesiek Migut z domeną Orange.pl. A tak właściciel domeny itunes.pl sączy Hennessy’ego, pyka cygarem i cierpliwie oczekuje telefonu od Woźniaka. Kowal, chłopie, będziesz bogaty!

27078-small