Sie 31 2006

Novell liczy na składaczy

Na IT znamy się jako tako więc nie czujemy się na siłach oceniać jak fajne są najnowsze produkty Novella. Znamy się za to na ludziach i wiemy, że w Novell Polska pracują naprawdę fajni ludzie. Stąd ilekroć musimy o Novellu napisać coś pod włos, to z miejsca odzywają się wrzody, gryzą wyrzuty, przypalamy papierosa od papierosa.

Wczoraj Novell ogłosił, że dogaduje się z krajowymi producentami komputerów by sprzedawali swój sprzęt ze specjalną wersją OEM systemu Novell SUSE Linux. I na serwery i na biurka. Pomysł dobry, co potwierdza, że na mecze Legii nie chodzą same tłumoki i prymitywy, jak utrzymują niektóre bliskie nam kobiety. Na współpracę udało się już namówić Grupę Action, spodziewane są kolejne umowy.

Również wczoraj wpadł nam do skrzynki mail z abstraktem kwartalnych wyników Novella. Wyniki nie są złe, zyski wzrosły, zwiększyła się o 30% sprzedaż Linuxa, ale nadal z 241 mln USD przychodu zalewie 12 mln pochodziło z biznesu linuxowego. Jak nic trzeba będzie się jeszcze za tymi składaczami nachodzić.

Koledzy z Novella, jak chcecie naprawdę zirytować konkurencję – a wierzcie, patrzą wam na ręce – otwórzcie biuro handlowe przy Centralnej Giełdzie Komputerowej koło Stodoły. W tydzień produkuje się tam więcej pecetów niż Dell zmontuje w swojej fabryce przez miesiąc. Kurczę, a miało nie wyjść złośliwie… A niech tam, kto się lubi ten się czubi.


Sie 31 2006

Gdzie się podziały tamte Adaxy

26582-small Wczoraj wieczorem nostalgicznie napisaliśmy o zmaganiach na rynku pecetów – Optimus przeciwko JTT, Nowy Sącz versus Wrocław, Kluska kontra Czechowiczowi. Dzisiaj rano w skrzynce pocztowej nie lada niespodzianka – ADAX wraca do gry! Wskrzeszenia znanej marki komputerów produkowanych niegdyś przez JTT podjęła się inna wrocławska firma – Incom.

Razem z ADAXem wraca na nasz radar Błażej Miernikiewicz, którego zapamiętaliśmy głównie jako rzecznika JTT w sporze z prokuraturą. Teraz jest dyrektorem marketingu w Incomie i firmuje reaktywację ADAXa. Come back party odbędzie się 9 września w Warszawie.

Pomysł reaktywacji bardzo nam się podoba, wszakże ADAX był jedną z najlepszych marek w historii rodzimej branży. Jeśli się powiedzie tylko patrzeć jak ktoś weźmie się za odkurzenie innych brandów. W kolejce czekają Inwar, Protech, Gulipin, Hetman. Do konkurencji z HP na rynku drukarek włączy się niezapomniany Star, a my patriotycznie będziemy pisać teksty w edytorach TAG i QRText. Office do lamusa!

Jeśli kiedyś zrodzi się idea utworzenia Muzeum ADAXa możemy zasilić je w liczne eksponaty, dziś – aż żal patrzeć – bezużytecznie walające się w zakamarkach naszego działu IT. Klawiatury i wybrzuszone 15 calowe monitory Daewoo możemy przekazać kustoszowi od ręki.


Sie 31 2006

Not so fast Mr. Krauze

… albo raczej Gospodin Krauze. Dwa tygodnie temu prasa triumfalnie ogłosiła, że Ryszard Krauze kupił okazyjnie złoża ropy w Kazachstanie. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Niedawno jeden z członków rządu Kazachstanu zapowiedział, że nie pozwoli na żadne inwestycje, dopóki Orlen nie dogada się z Kazachami w sprawie Możejek. “Jeśli nasz rząd tak powiedział to tak zapewne będzie” – mówi znajomy obywatel Kazachstanu, będący w kontakcie z miejscowymi ekspertami.

Wygląda więc na to, że do zakupu złóż droga jest dość daleka. Choć z drugiej strony czy jest ktoś bardziej biegły w inżynierii finansowej i biznesowej niż Pan Ryszard? Orlen dogada się z Kazachami, ci odblokują inwestycje Petrolinvest w złoża w Azji Środkowej. Na końcu jeszcze Pan Ryszard porozumie się z Chińczykami w sprawie transakcji wymiany ropy z innych złóż (tzw. swap). I za 1,5 roku za litr benzyny płacimy 3 złote. Pięknie będzie!