Sie 17 2006

Słupki oglądalności czyli co cieszy Bywalca

Redakcyjny blog prowadzimy mniej więcej od pół roku. Co nieco nauczyliśmy się jak zabiegać o uznanie wymagającej publiczności. Wiemy np. że jak cokolwiek napiszemy o Computerlandzie to czytelnictwo skacze w statystykach przynajmniej o 300% (jednostkowy rekord padł przy okazji notki o zwolnieniach w spółce). Kiedy zaś próbujemy sił jako propagatorzy społeczeństwa informacyjnego to pies z kulawą nogą nie przeczyta. Słupki oglądalności bezwzględnie obnażają nasze gusty.

Prawdziwą satysfakcję z prowadzenia “Bywalca” przynoszą takie dni jak wczorajszy. Nasz zaprzyjaźniony Tajny Współpracownik, znana postać rynku, dopiero co wrócił z wakacji i w pierwszym odruchu wysłał nam dwa aktualne tematy (oba w realizacji). Chwilę później anonimowy czytelnik przemycił w komentarzu do jednego z bywalcowych wpisów informację o fuzji Matrix.pl z Infovide. Z miejsca sprawdziliśmy, rzeczywiście spółki łączą się. Jednak najbardziej rozczulił nas pewien znany menedżer, który po rozstaniu z macierzystą firmą zadzwonił i zapytał wprost, czy nie słyszeliśmy o jakiejś robocie. Dla takich chwil warto blogować!


Sie 17 2006

Informatyzacja państwa. Czy mali mogą więcej?

Długi weekend, fuzje i połączenia, spowodowały, że nieomal przeoczyliśmy interesujący wywiad z prof.Wojciechem Cellarym z Katedry Technologii Informacyjnych Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, zamieszczony w Gazecie Wyborczej.

Ekspert ds. społeczeństwa informacyjnego mówi w nim m.in o dwóch podejściach do kwestii informatyzacji. “Pierwsze jest takie: mamy, powiedzmy, miliard euro i możemy za to zafundować sobie systemy informatyczne w paru ministerstwach.

Drugie mówi: rozbijmy tę pulę na 100 tys. małych projektów i spróbujmy za te pieniądze zrobić coś na skalę ogólnopolską, by społeczeństwo stało się aktywniejsze i lepiej pojęło, o co chodzi w informatyzacji i elektronicznej gospodarce“.

Oczywiście nietrudno zgadnąć za którym podejściem opowiada się sam ekspert.

Jako ściśle związani z branżą IT mamy większy problem z rozstrzygnięciem tego dylematu. Duże przetargi to więcej pracy i większa wierszówka. Zawsze jednak milej raz na jakiś czas napisać o jakiejś nowej, mało znanej firmie.


Sie 17 2006

Polski Microsoft szuka do Internetu

Koncern włącza się do walki o polski Internet. Po tym jak udało się namówić Piotra Pągowskiego, wieloletniego szefa Intela w Europie Środkowej, by zbudował od podstaw dział Microsoft Entertainment and Devices, następnym krokiem będzie stworzenie działu Online vel MSN. Rekrutacja ma ruszyć niebawem. Nie wiadomo jeszcze czym ten dział ma się zajmować, czy tylko rozwojem nowych inicjatyw w rodzaju Windows Live czy może również promocją sieci reklamowej Microsoftu. Tak czy inaczej na pierwszy rzut oka wygląda, że to strasznie fajna robota.

Przed rokiem Google znalazł szefa warszawskiego oddziału w Onecie, ale wcześniej, nie wiedzieć czemu, szukał specjalistów od biznesu internetowego w polskim Microsofcie. Czas na rewanż?