Lip 6 2006

Miejsca gdzie już zagląda e-świat

“Miejsca do których nie zagląda e-świat” to cykl felietonów Włodzimierza Serwinskiego, które publikowaliśmy w tygodniku Computerworld w latach 1999-2001. Autor opisywał m.in.Nepal, Peru, odlegle kraje i miejsca do których wciąż nie dotarła rewolucja informatyczna.

Dziś pisanie takiego pamiętnika byłoby już znacznie trudniejsze. Uświadomiliśmy to sobie przechadzając się ulicami Adis Abeby, które oprócz reklam w kompletnie nieznanym dla nas języku pełne są szyldów małych firm IT, a także szkól informatycznych. Pod tymi ostatnimi kłębi się tłum młodzieży, jaki pod polskimi uczelniami widujemy chyba tylko w trakcie egzaminów wstępnych.

Rząd Etiopii zapowiada otwarcie do końca 2007 roku ośmiu (!) wyższych uczelni kształcących w zakresie nowoczesnych technologii. To ma być główne narzędzie w walce z uderzającą na każdym kroku biedą. Podobne plany maja także najwięksi sąsiedzi Etiopii.

Jak tak dalej pójdzie wszyscy będziemy zlecać obslugę IT do krajów Afryki Środkowej i Wschodniej, a także RPA, które już teraz jest regionalnym liderem outsourcingu i BPO.


Lip 3 2006

Wakacje, wakacje

Nic się nie dzieje więc udajemy się na urlop. Od tej pory wpisy na blogu będą ukazywać się nieregularnie, w zależności od pogody nad Bałtykiem, wahań kursu euro i przebiegu Mistrzostw Świata. Na zakończenie debiutanckiego sezonu Bywalca krótki dowcip z naszej przemęczonej skrzynki pocztowej:

Dom wariatów, lekarz siedzi w dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula – ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:

A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?

Facet nic.

A może Napoleon albo książe?

Facet nic.

– A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził

A facet na to:

– Panie, k…, ogarnij pan ten sajgon, bo mi tu kazali Internet

podłączyć!


Lip 1 2006

Uciekają z informatyki

Nafta Polska przysłała nam wczoraj informację o nominacji na członka zarządu Zakładów Azotowych w Tarnowie. Jest nim Mirosław Grzyb, jeszcze niedawno widziany na stanowisku dyrektora marketingu w Fujitsu Siemens, a poprzednio w Dellu i Compaqu.

Wcześniej z informatyki do paliw przeniósł się Dariusz Dąbski, który przez pięć miesięcy był przewodniczącym rady nadzorczej Orlenu. Ostatnio zrezygnował z tej funkcji by objąć podobną funkcję w TV Puls. Najsłynniejszy judoka polskiej branży IT, jak widać dobrze przyswoił sobie naczelną maksymę tej dyscypliny “ustąp, aby zwyciężyć” i zamienił największy polski koncern na maleńką telewizję w ślad za inwestycją w nią Ruperta Murdocha.

Notabene, na Dariusza Dąbskiego (m.in. American Computers & Games, Netia, Optimus, Fujitsu Siemens) złego słowa nie damy powiedzieć. Na jednej ze swoich konferencji prasowych we wczesnych latach 90. rozdawał dziennikarzom pierwsze w Polsce gameboy’e (tak, tak, prawdziwe gry, a nie notesik i pisak hotelowy, takie były czasy…).

Odlecieć z IT zamierzał także Artur Wiza, były szef marketingu HP Polska, ale zrezygnował z ubiegania się o stanowisko wiceprezesa LOT ds. sprzedaży i marketingu i nadal twardo stąpa po ziemi.

Tyle zmian, w tak krótkim czasie. Halo Panowie może my o czymś nie wiemy?