Lip 31 2006

Rosyjski rynek nie dla wszystkich

Przeglądu prasy ciąg dalszy. W najnowszej Polityce możemy przeczytać artykuł o polskich specjalistach szukających pracy za granicą. Pisze m.in. .”Polacy szukają teraz pracy nie tylko w Irlandii, Szwecji, Niemczech. Wielu ciągnie na Wschód. To tam są możliwości i naprawdę duże pieniądze. Ale żeby je zarobić, potrzebne są szczególne umiejętności.”

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że zjawisko to dotyczy także pracowników branży IT. Stanowisko dyrektora finansowego w SAP Rosja przez kilka lat sprawował Tomasz Maciejczyk (wcześniej SAP Polska, obecnie SAP Włochy).

Czasowym “eksportem” ludzi do Rosji zajmuje się także IBM Polska, który wysyła tam przede wszystkim project managerów. O polskich specjalistów coraz częściej pytają także zagraniczni head hunterzy, rekrutujący speców do Rosji. Niestety doświadczenia większości z nich pokazują, że przepaść pomiędzy Polską, a Rosją zamiast maleć, rośnie. I o ile w przypadku np. ludzi od marketingu, czy sprzedaży wszelkie te niedogodności mogą być łatwo zniwelowane dzięki możliwościom biznesowym, o tyle w przypadku informatyków, nic nie jest w stanie zrównoważyć dyskomfortu płynącego z nieprzejrzystości tamtejszego biznesu. Pewnie dlatego większość ludzi od IT po jakimś czasie wraca do kraju.

Może to i lepiej, że są na świecie kraje, gdzie warunki pracy dla informatyków są trudniejsze niż w Polsce. Inaczej już wkrótce musielibyśmy wrócic do czasów liczydeł, papierów i ołówków.


Lip 31 2006

Comarch: zmiana strategii?

Nie było nas pewien czas w kraju, wracamy, a tu takie newsy. Oto pierwszy z brzegu. Weekendowa Gazeta Wyborcza przynosi tekst o tym, że pomimo kwalifikacji specjalistów Polska nie wyrobiła sobie prawdziwej marki w biznesie IT. Tekst, może nie odkrywczy, ale jednak ciekawy. Naszą największą uwagę przyciągnął cytat Jak nasze firmy walczą o zagraniczne rynki? Comarch, choć konkuruje z firmami niemieckimi czy hiszpańskimi, nie chce być od nich dwa-trzy razy tańszy. – Taka strategia miałaby krótkie nogi – mówi (Paweł)Przewięźlikowski. – W ciągu kilku lat rynek zaleją nisko wykwalifikowani informatycy z Chin i Indii. Zadeptaliby nas, gdybyśmy konkurowali tylko ceną. A teraz mamy kilka lat, by na Zachodzie stworzyć silną markę. Ciekawe…

Czyżbyśmy o czymś nie wiedzieli? Comarch zaczął konkurować z innymi firmami IT jakością, a nie ceną? Taka rewolucja, a nas nikt o tym nie powiadomił??