Maj 23 2006

Ambitni i z polotem czy nudni i bez inicjatywy?

Za nami drugi dzień “III Konferencji Jakość Systemów Informatycznych“, zorganizowanej przez Computerworld, Stowarzyszenie Jakości Systemów Informatycznych, wraz z organizacjami ISACA, PTI i PMI. Wczoraj byliśmy świadkami pasjonującej dyskusji panelowej “Ile pasji, ile profesjonalizmu?”.

W trakcie dyskusji padło wiele ciekawych opinii, o tym, czy polscy informatycy to wciąż jeszcze pasjonaci, czy już doskonale przygotowani do zawodu zimni profesjonaliści?

Nas najbardziej zaintrygowały poglądy opalonego na heban Jerzego Dryndosa (Logotec Engineering), który dużo mówił o tym, że jeśli chodzi o profesjonalizm daleko nam do Niemców, za to jeśli chodzi o pasję mocno ustępujemy specom z Rosji, Ukrainy, czy Indii. Ciekawe poglądy jak na osobę, która z sukcesem zbudowała firmę w oparciu o rodzimych specjalistów… Czyżby jakieś problemy wewnętrzne w firmie panie prezesie?

Sami nie podejmujemy się odpowiedzi na pytanie podane w tytule dyskusji. Osoby zainteresowane zapewniamy, że nasze artykuły piszemy z pasją i profesjonalizmem. Tak jak i tego bloga, oczywiście.


Maj 23 2006

Operacja Soft Ass

Spryt i intuicja biznesowa to coś, czego Ryszardowi Krauze nie sposób odmówić. Mimo tego mało kto spodziewał się, po nawet tak wytrawnym graczu, tak diabelskiego plan porządków w grupie Prokom.

Samą fuzję Softbanku z Asseco (którą co złośliwsi określają już mianem operacji Soft Ass – tłumaczenie sobie darujemy) można było jeszcze uznać za prawdopodobną, czy wręcz zasadną. Jednak przewidzenie roli jaką w tym procesie obejmie Asseco było sztuką ponad możliwości najpilniejszych obserwatorów rynku IT.

Jeszcze tydzień przed ogłoszeniem informacji, że funkcjonująca od 27 lat marka Softbank przestanie istnieć, a jej miejsce zajmie rzeszowskie Asseco, wymyślenie takiego scenairusza było zadaniem wielce ryzykownym. To właśnie Softbank informował o planowanych przejęciach i poprawiających się wskaźnikach biznesowych spółki.

Informacja o transakcji była nie lada zaskoczeniem także dla pracowników firmy. Mimo, że prace nad przygotowaniem fuzji trwały co najmniej od pół roku to udało się je utrzymać w ścisłej tajemnicy.

Adam Góral, który pokieruje połączonymi firmami, stara się więcej mówić o planach rozbudowy grupy w Czechach i na Słowacji. Niechętnie mówi o odchudzaniu przeszłej struktury po połączeniu Softbanku i Asseco. I trudno mu się dziwić. Wszyscy twierdzą, że to bardzo sympatyczny i nader ambitny człowiek. Teraz nie tylko będzie musiał pewnie pożegnać się z kilkoma pracownikami, ale musi przełknąć dalsze zmniejszenie swoich udziałów w spółce, której jest twórcą. To nigdy nie przychodzi łatwo.

Nad zasadnością fuzji Softbanku z Asseco i jej następstwami biznesowymi chyba nie ma sensu się rozwodzić. W tym przypadku musimy w pełni zgodzić się z podpowiedzią giełdy. Tuż po komunikacie o planowanej transakcji akcje obu spółek podskoczyły o 10%. Rynek spodziewa się, że były Softbank nabierze wigoru. Skończą się pewnie także kosmiczne wynagrodzenia dla zarządu. A propos zarządu zachodzimy w głowę co stanie się teraz z Krzysztofem Korbą. Wtajemniczeni mówią, że pójdzie w głęboką odstawkę. Sama operacja dokonana podobno za jego plecami to dość poważny cios.