Maj 22 2006

Wszędzie o nich mówią

Czas publikacji wyników spółek giełdowych to prawdziwe repoterskie żniwa. Tak się składa, że w ostatnich dniach prawie na każdej konferencji prędzej czy później musi wypłynąć temat “tej firmy”. Tej, która redukuje i będzie się restrukturyzować. W kuluarowych rozmowach słychać opinie zarządów konkurencyjnych firm np. “Trochę przespali sprawę” albo “Zbyt późno zorientowali się, że mnożenie umów partnerskich z zagranicznymi dostawcami sukcesu nie gwarantuje.” Już sam fakt wygłaszania komentarzy pod adresem tej firmy stawia ich autorów na uprzywilejowanej pozycji jako tych, którzy sami podobnych problemów nie mają.

Konkurecnja nie szczędzi również rad i przestróg. “W procesie restrukturyzacji nie tylko redukujesz zatrudnienie. Przykręcasz śrubę wszystkim, a to wytwarza dodatkową presję na tych teoretycznie najlepszych, co zostali. Biorąc pod uwagę obecne zapotrzebowanie branży na specjalistów – którzy mogą przebierać w dziesiątkach atrakcyjnych ofert – oznacza to jedno. Ta firma ma kłopoty w złym momencie” – dodają życzliwi.

Dla “tej firmy” mamy taką samą radę jaką zasłyszeliśmy na mieście. Nie jest specjalnie odkrywcza. Sądząc po tym co się teraz dzieje na przykład z Softbankiem widać, że Ryszard Krauze w porę wziął się za porządki w grupie. Teraz czas na panów Tomasza, Michała i przede wszystkim Dariusza, który za sprawą niedawnej publikacji w miesięczniku Forbes zasłużył na miano pierwszego czarodzieja w IT…