Maj 9 2006

Ekspert III Rzeczypospolitej w rządzie IV Rzeczypospolitej?

Dzisiejsza Gazeta Wyborcza spekuluje na temat kandydatów na stanowiska sekretarzy i podsekretarzy stanu, którzy wejdą do nowego rządu z poparciem Samoobrony.

Na szczęście nie ma wśród nich “nawróconych szalikowców”. Jest natomiast Maciej Janiec. Osoba, znana dziennikarzom jako prawdziwy “człowiek-orkiestra”: analityk, który gotów jest wypowiedzieć się na każdy temat, od strategii inwestycyjnej Orlenu w Niemczech, przez walkę z bezrobociem, po “Telekomunikacyjne bariery rozwoju Gospodarki Opartej na Wiedzy” w Polsce.

Do tej pory szerszej publiczności dał się poznać jako przedstawiciel Gartner Inc w Polsce, twórca ReAKKT (Research, Analysis & Strategy), a także ekspert tajemniczego Instytutu III Rzeczpospolitej (który na portalu Prawica.net przedstawiał swoje zamierzenia m.in. tak: “Tworząc Instytut działaliśmy z myślą o wzmacnianiu polskiej demokracji i wolnego rynku. Celem Instytutu jest podnoszenie standardów życia publicznego poprzez oparty na informacjach dialog, wiarygodne analizy oraz debatę społeczną”, a także(przyznajemy sie bez bicia, choć zasłużyliśmy) autor dwóch artykułów o przedsiębiorczości i telekomunikacji w Computerworldzie.

Uff, ulżyło nam. Naprawdę! Gdy jeszcze na forum politycznym e-polityka.pl, w archiwum znaleźliśmy wypowiedź M. Jańca z 2003 roku: “Rzeczywiście polskie regulacje dot. partii politycznych preferują utrzymywanie status quo, z co najwyżej przechodzeniem znanych twarzy między partiami. Ale jest i nadzieja. Trudności nie powinny paraliżować. Czasami trzeba się poświęcić, by coś zmienić. Nawet, jeżeli niezbędne działania mogą się wydawać kontrowersyjne! System można zmienić. Można (stopniowo) zastąpić skompromitowanych polityków. Ale trzeba spróbować! Wydaje się, że moment na takie działania jest właściwy” poczuliśmy się już całkiem dobrze. Niech żyją prawdziwi eksperci! Niech żyje Polityka Oparta na Wiedzy!


Maj 9 2006

HP bez Wizy

Miało już nie być na blogu tak dużo o HP, ale znowu nas sprowokowano. Wczoraj dyrektor marketingu Artur Wiza przyszedł do pracy, spakował zdjęcia z biurka i oświadczył, że już nie pracuje przy Szturmowej. Dokąd pójdzie, nie wiadomo. Zagadką jest też kto go zastąpi. Mamy faworyta, ale tym razem dla dobra rekrutacji nazwiska nie podamy.

Wróble od dawna ćwierkały, że dla Artura Wizy HP bez Andrzeja Dopierały to już nie to samo. Nawet ci, którym z szefem marketingu nie zawsze było po drodze doceniają go jako autora medialnego sukcesu swojego patrona. Czy panowie spotkają się w Oracle? Odejście Artura Wizy było zbyt tajemnicze by zwieńczył je tak banalny finał.