Kwi 7 2006

IT w cieniu bankowej fuzji

Rząd zgodził się na połączenie Pekao i BPH za cenę ustępstwa Włochów z UniCredito, którzy obiecali odsprzedać 200 z 480 oddziałów BPH i markę tego banku. Z obu rzeczy i tak by zrezygnowali w ramach restrukturyzacji – tak przynajmniej mówią cytowani w każdym dzienniku bankowcy – ale nie to nas interesujew tej sprawie. Zastanawiamy się jak zostaną rozwiązane kwestie informatyki w nowym Pekao i w banku, który powstanie na fundamentach starego BPH.

Cześć placówek BPH zostanie wystawionych przez UniCredito na międzynarodowy przetarg. Kupi ten, kto zapłaci najwięcej. Tyle, że oprócz ceny pojawia się cała seria wątpliwości. Czy dotychczasowi klienci BPH będą mogli wybrać pozostanie w jednym z 200 oddziałów i po staremu korzystać z usług banku? Dzięki wdrożeniu systemu scentralizowanego i związanemu z tym odmiejscowieniu rachunków nie powinno sprawić to problemu. Czy nowy właściciel oddziałów i marki BPH otrzyma także prawa do systemu informatycznego Profile z zaszytym w kodzie bogatym wachlarzem produktów? Niewątpliwie byłby to ukłon ze strony Włochów w kierunku nowego konkurenta. Co stanie się z danymi klientów, którzy nie zechcą przejść do Pekao? Zostaną wykasowane przed przekazaniem systemu w ręce nowego właściciela?

Chęć odkupienia 200 placówek BPH wyraziła m.in. belgijska grupa KBC, właściciel Kredyt Banku, który także wykorzystuje system Profile. Sądząc jednak po liczbie modyfikacji dokonanych przez BPH, te systemy mają już tylko wspólną nazwę.

Włosi z pewnością będą chcieli szybko przełączyć pozostające w ich rękach placówki krakowskiego banku na swój system Systematics (choć mówiło się, że nie są zadowoleni z tego systemu wdrożonego w 2004 r.). Nota bene Systemstics i Profile należą obecnie do amerykańskiej spółki FNF, która przejęła firmy Alltel i Sanchez. UniCredito zapewne wróci do pomysłu przeniesienia do Włoch obsługi informatycznej Pekao. Prośbę taką do nadzoru bankowego złożyli jeszcze przed ogłoszeniem fuzji z HVB, właścicielem BPH. W ubiegłym roku, czasu wyjaśnienia losów fuzji, polski regulator wstrzymał podjęcie decyzji w tej sprawie.

Jeśli za miarę poziomu informatyki przyjąć to ile razy zdjęcia informatyków z obu banków drukowaliśmy na pierwszej stronie Computreworlda, BPH na głowę bije Pekao. Dostawcy wielokrotnie nam się skarżyli, że od czasu wejścia UniCredito do Pekao polskim firmom trudniej było przebić się ze swoimi pomysłami. BPH kupował dużo i z wielu źródeł, bez wyraźnych preferencji dla rozwiązań z macierzystego kraju swojego właściciela.

Umowa UniCredito z polskim rządem jest oznaczona klauzulą “tajne” więc nie wiemy w jakim stopniu sprawy informatyki zostały tam w ogóle poruszone. Z politycznego punktu widzenia ważniejsze było zobowiązanie Włochów, że przez dwa lata nie będzie zwolnień w Pekao i BPH (zostawia ten kłopot następcom), a także, że rozbudowany zostanie łódzki ośrodek rozliczeniowy Pekao działający na rzecz Grupy UniCredito. Na razie pracuje w nim 50 księgowych… Z czasem pewnie dołączą do nich informatycy przeprowadzeni z Warszawy i Krakowa.


Kwi 7 2006

O informatyce w Pałacu

Szukajcie, a znajdziecie. Na stronach Prezydenta RP trafiliśmy na rzadkiej urody tekst. Dla wszystkich, którzy nie odwiedzają regularnie serwisu głowy państwa niech zachętą będzie już pierwszy akapit:

“Szanowny Państwo,

Gościmy dziś Pana Craiga Baretta, o którym się mówi, że o ile, jeśli chodzi o software, to największą karierą ostatnich dziesięcioleci jest pan Bill Gates, to taką samą rolę, jeżeli chodzi o hardware, odgrywa Pan Craig Barett. Jest on osobą bardzo wybitną, jeżeli chodzi o produkcję sprzętu komputerowego według najnowszych technologii. Powiedziałem przed chwilą kilka słów na temat tego, jak wielki boom edukacyjny przeżywa nasz kraj. Pan Prezes i jego firma mają wielkie osiągnięcia w zakresie szkolenia nauczycieli w Polsce. […] Firma Pana Craiga Baretta zrobiła – powtarzam – bardzo dużo i miejmy nadzieję, że zrobi jeszcze więcej w tym dziele, które jest niezwykle istotne, czyli w szkoleniu w zakresie informatyki wszystkich nauczycieli, nie tylko nauczycieli tego przedmiotu” Całość na stronach prezydenckich

Nie czepiajmy się stenotypisty, bo nie o to tu chodzi. Fajna laurka, dobrze się czyta.


Kwi 7 2006

Czy to sen?

Prawie dwa tygodnie potrzebowało Ministerstwo Finansów, by odpowiedzieć na nasze pytania w sprawie przyczyn dymisji Grzegorza Fiuka ze stanowiska Dyrektora ds. Informatyzacji Resortu. Po drodze trochę na ten temat się dowiedzieliśmy (czytaj “Układ z kina Skarb” i “Łeb za łeb“). W tym kontekście list z MF co najmniej zadziwia.

Dlaczego zwolniono Grzegorza F.? “Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że Pan Grzegorz Fiuk przestał pełnić obowiązki Dyrektora ds. Informatyzacji Resortu, w związku z opóźnieniami powstałymi m.in. w realizacji harmonogramu projektów e-Deklaracje i Pilotaż e-Deklaracje”. Dlaczego były opóźnienia? Paweł Banaś, szef Komitetu Sterującego Informatyzacją Resortu nie podpisywał decyzji w powyższych sprawach przygotowywanych przez dyr. Fiuka.

Co robi MF, by zapewnić podmiotom gospodarczym możliwość składania deklaracji podatkowych w formie elektronicznej, zgodnie z ustawą od dnia 16 sierpnia 2006 r.? […] “Podjęło próbę znalezienia alternatywnego rozwiązania. W chwili obecnej trwają negocjacje ze spółką Skarbu Państwa – Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych S.A., które dotyczą możliwości wykorzystania już opracowanego (wspólnie z Ministerstwem Finansów) oprogramowania, do realizacji jedynie projektu Pilotaż e-Deklaracje, a nie projektu e-Deklaracje”.

Po pierwsze, to Polska (nie Państwowa!!!) Wytwórnia Papierów Wartościowych SA. Po drugie, nie ma takiego trybu w prawie jak pilotaż. Po trzecie, wspomniane oprogramowanie sprzed trzech lat wykonano bez przetargu. Na jakiej zasadzie ministerstwo uczestniczyło w tym pilocie? Jak się to ma do podstawowej zasady przejrzystości postępowania itp. A jak do wniosku na e-Deklaracje, który nie przewidywał takiego trybu i oprogramowania? Może jest to podstawa do utraty kolejnych unijnych pieniędzy!

W czwartek, 6 kwietnia br., zaczął się konkurs mający przywrócić Grzegorza Fiuka, na razie na stanowisko radcy w MF. W składzie komisji konkursowej zasiada… Janina Derwiszyńska, jak się mówi spiritus movens wszelkich ruchów kadrowych w resorcie, zastępca dyrektora Departamentu ds. Informatyzacji. Chodzą też słuchy, że Maciej Fleming, prezes PWPW S.A., dogadał się z wicepremierem Ludwikiem Dornem. Przestał się obawiać o swoją dymisję.

Pociesza nas fakt, że Ministerstwo Transportu nie chce przepłacać za karty tachograficzne podukowane przez PWPW dwa razy drożej niż najdroższe karty w Europie. Negocjacje trwają, chyba, że nasz wicepremier przekona ministra Jerzego Polaczka…