Mar 29 2006

There is no business like IT business

Dwadzieścia cztery tysiące brutto miesięcznie zarabia średnio polski prezes. Jeśli jest szefem w firmie z kapitałem zagranicznym, otrzymuje o osiem tysięcy więcej. A jeżeli firma ta mieści się w Warszawie, jego zarobki wynoszą dwa razy więcej – ponad czterdzieści pięć tysięcy. Najlepiej, oprócz prezesów, zarabiają członkowie zarządu, którzy pełnią też funkcje dyrektorów marketingu (21 tys.), dyrektorzy oddziałów (ok. 20 tys.), sprzedaży (17,7 tys.) i dyrektorzy finansowi (17,7 tys.). To dane z najnowszego raportu o wynagrodzeniach firmy Sedlak&Sedlak” – pisze w dodatku “Moja Kariera” dzisiejsza Rzeczpospolita.

Jak wynika z naszych informacji najlepsi prezesi polskich oddziałów zagranicznych koncernów zarabiają nawet do 100 tys. złotych miesięcznie, a to i tak nic w porównaniu chociażby z szefami i dyrektorami największych giełdowych spółek IT, czy telekomów.

Wygląda więc na to, że branża IT choć wymagająca (znajomy prezes zwykł mówić, że różnica pomiędzy kierowaniem firmą z sektora IT, a kierowaniem spółką z każdego innego sektora polega przede wszystkim na tempie, znacznie szybszym w przypadku teleinformatyki) wciąż jednak pozostaje również hojna. Nie ma to jak zacząć dzień od dobrych wiadomości.


Mar 29 2006

Prezesi w polu z robotą

Lubimy sport, jeszcze bardziej lubimy sport z informatyką w tle, ale nie mamy już serca drwić z Cracovii za kolejną porażkę w lidze czy czepiać się wywiadu udzielonego przez prezesa Filipiaka stacji Canal+. Wracamy do golfa. Wyczytaliśmy, że absolutnie najlepszym golfistą w IT jest Scott McNealy z Suna. Przez długi czasu cieszył się tytułem najlepszego golfisty wśród amerykańskich CEO, ale w ostatnim rankingu stracił przywództwo – jego handicap wzrósł z 0,3 do 2,9. Przynajmniej w tej dziedzinie McNealy na głowę bije Billa Gatesa (handicap 23), przez którego Tiger Woods nigdy nie był zagrożony. Prędzej McNealy znajdzie rywala w Samie Palmisano z IBM (55 miejsce na liście – handicap 10).

Grający biznesmeni mają teorię, że handicap – im niższy tym lepszy zawodnik – mówi prawdę nie tylko o umiejętnościach, ale także o proporcjach czasu spędzanego w pracy i na polu golfowym. Jeśli to prawda, to wynik 10 Piotra Mondalskiego oznacza, że na zarządzanie Prokomem poświęca w tygodniu 10 godzin. Pewni nawet mniej, bo dodatkowo szefuje Polskiemu Związkowi Golfa. A co do Scotta McNealy to naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że jego wyśrubowany rekord nie odbił się wynikach firmy. Mc Nealy obniżył loty w golfie to od razu firmie idzie trochę lepiej…