Mar 7 2006

Era nadal nie płaci kontrahentom

Skarżą się nam znajomi z branży IT, że Polska Telefonia Cyfrowa w dalszym ciągu nie płaci faktur. Warszawski dostawca usług Premium SMS od dwóch miesięcy ma kłopoty z odzyskaniem kilkudziesięciu tysięcy złotych. Istnienie zatoru płatniczego potwierdzają inni dostawcy. “Problem istnieje, ale operator apeluje a cierpliwość” – zapewnia jeden z nich.

Z Ery odeszły osoby uprawnione do realizacji przelewów na kwoty powyżej 25 tys. zł. “Część z nich pozostawiła oświadczenia, w których stwierdzają, że zrezygnowały z pracy pod wpływem działań byłego zarządu firmy. W ten sposób poprzednie władze spółki zamierzały zakłócić funkcjonowanie operatora” – mówi Witold Pasek, rzecznik PTC i dodaje, że działalność operacyjna firmy jest niezagrożona. Bieżące płatności, w tym wynagrodzenia pracowników i opłaty za dzierżawę łącz spółka reguluje przy wsparciu Deutsche Telekom (miesięczne wydatki PTC sięgają 400 mln zł ). “Deutsche Telekom będzie utrzymywał firmę, uznając ją za swoją własną tak długo jak to będzie możliwe” – zaznacza Pasek, pytany czy ostatnio, podobnie jak w styczniu, pensje pracownikom PTC wypłacił DT.

Świat się kończy, Niemcy nie płacą faktur w terminie… Polska Telefonia Cyfrowa – chociaż od niepamiętnych czasów uwikłana w spory własnościowe – udanie podtrzymywała status największego operatora komórkowego w naszym kraju. Nawet wyraźne zaostrzenie konfliktu na początku ubiegłego roku, wydawało się mieć charakter przejściowy, znacznie bardziej angażujący zarządy “zwaśnionych” stron i media, niż odbiorców usług sieci Era. Teraz problemy w PTC przerodziły się w coś, co może zachwiać pozycją operatora. “Zatory płatnicze” w kontaktach z partnerami muszą przełożyć się na spadek jakość usług sieci. Natomiast sami pracownicy Ery raczej nie muszą obawiać się o swoje pobory. Odwiedzając korporacyjny serwis Deutsche Telekom widzimy, że Polska i PTC nadal widnieją na mapce wpływów niemieckiego giganta.


Mar 7 2006

Trzy wolne fotele w Microsofcie

Trwają poszukiwania kandydatów na trzy prominentne stanowiska w Microsoftcie. Najważniejsze z nich to zastępstwo dla Marka Rotera, który stając się dyrektorem generalnym w grudniu ub. r. osierocił dotychczasowe stanowisko dyrektora handlowego w dziale sprzedaży do przedsiębiorstw (Enterprise Group).

Drugi wakat czeka na nowego szefa działu Developer & Platform Evangelism. W tej pracy z grubsza chodzi o promocję technologii .Net. Do tej pory zajmował się tym Jacek Myrcha, ale ponieważ jednocześnie jest dyrektorem Business & Marketing Organization, czyli de facto nr 2 w Microsoft Sp. z o.o., z różnych względów trzeba znaleźć mu następcę.

Trzeciego stanowiska, na które trwa rekrutacja dotąd nie było. W korporacyjnym slangu nazwa tej funkcji brzmi “citizenship”. Jeśli dobrze rozumiemy, miałaby to być osoba spajające różne akcje marketingowe skierowane m.in. do uczelni, administracji, partnerów biznesowych.

Nas, jako kolekcjonerów wizytówek cieszy fakt, że przybędzie nowych ciekawych okazów. Coraz trudniej o perełki w stylu “Breadth ISV Manager”, “Senior Evangelist” czy “Corporate Citizenship Manager”. W tym względzie Microsoft trzyma poziom. Z drugiej strony nie ma co się śmiać. Jak już człowiek przetłumaczy Worda, znajdzie synonimy do wyrazu “ptak” i zdjęcie do zilustrowania polskiej prowincji w encyklopedii Encarta, to lokalizacją wizytówek naprawdę nie ma komu się zająć.