Mar 6 2006

Na krowie cycki, Kosieliński naprawdę nie opuszcza CW!

Nie cierpimy prywaty na łamach, ale w tym wypadku nie możemy dalej milczeć. W związku z licznymi pytaniami o rzekome odejście naszego redakcyjnego kolegi Sławka Kosielińskiego – powiedzmy to szczerze, niektórzy pytają z nadzieją, inni z wyrazami ubolewania – odpowiadamy kategorycznie: Kosiel zostaje w CW! Siłą rzeczy nie idzie zatem do “Rzeczpospolitej”.

Cięty język i śmiałe poglądy Sławka nie wszystkim przypadły do gustu (vide ostatnia wypowiedź premiera Dorna o https://bywalec.computerworld.pl/default.asp?news=all&sid=94&rok=2006&miesiac=2&tydzien=7#dzien_16 ” target=”_blank”>”krowich cyckach”), ale nasze kierownictwo, niestraszne sprostowań i pozwów, skutecznie powstrzymało red. Kosielińskiego od przeprowadzki na zielone strony gospodarcze. W końcu to laureat tegorocznego Infostara!


Mar 6 2006

Komórkowy prezes z innej bajki

20262-smallZa kilka godzin opublikujemy zapis rozmowy z Chrisem Bannisterem, prezesem P4 – czwartego operatora komórkowego. Jak na polską branżę telekomunikacyjną to człowiek zupełnie z innej bajki. Syn Kazimierza Marcinkiewicza, którego elokwencją często podpiera się nasz premier, zapewne powiedziałby on nim: “luzak” albo “spoko ziom”.

Na ciele sportowa jasna koszula, bez krawata oczywiście, na biurku kubek z kawą jeszcze sprzed weekendu, na kanapie rzucone od niechcenia eleganckie spodnie czekają na stosowaną okazję. Chris Bannister pochodzi z Wigan w północnej Anglii. Sądząc po akcencie – spisywanie wywiadu z nim z dyktafonu to istny koszmar – ludziom z tego miasta nie jest łatwo znaleźć pracę w światowej sekcji BBC, ale na pocieszenie w tym sezonie mają drużynę w pierwszej w lidze piłkarskiej.

Bannister przyjechał do Polski żeby tylko przez chwilę pomóc w rozkręceniu biznesu UTMS, ale najwyraźniej spodobało mu się i zostanie tu na dłużej. Wcześniej budował sieci 3G dla Hutchinsona – tego samego, którego wejścia obawiali się wszyscy zasiedzieli polscy operatorzy GSM – w Szwecji, Danii, a ostatnio w Austrii. W Polsce Hutchinson nie dostał szansy budowy czwartej sieci komórkowej, ale dostał ją Bannister, którego z miejsca po wygranym przetargu skusiła Netia Mobile, jeden z udziałowców P4.

Prezes P4 to człowiek spoza układów, za to z wielkim doświadczeniem. Nie zdążył jeszcze rozgryźć wszystkich niuansów polskiej telekomunikacji, ale już wyrobił sobie pogląd na to jak do naszego rynku podchodzą zagraniczni udziałowcy konkurencyjnych sieci komórkowych – T-Mobile, Vodafone i Orange. Jego zdaniem w ogóle nie doceniają potencjału UMTS w kontekście polskiego rynku. Tu P4 widzi swoją szansę. Zapraszamy do lektury wywiadu.

Nie chcemy, żeby wyszło, że w telekomunikacji pracują sami sztywniacy w garniturach. To nieprawda. W późny piątkowy wieczór w modnej warszawskiej winiarni u Mielżyńskiego widzieliśmy Bogusława Kułakowskiego, niegdyś prezesa Ery, teraz wice w ITI, i naprawdę nie był ani trochę usztywniony. Podobno jakiś czas temu nie chciał posady prezesa w HP i wcale się nie dziwimy. W piątek o tej godzinie szef HP jeszcze wypełnia spreadsheety dla centrali. A z kronikarskiego obowiązku odnotowujemy, że u Mielżyńskiego często pojawia się Barbara Lundberg, która będąc w Elektrimie trzęsła połową rynku telekomunikacyjnego.