Lut 16 2006

Siedmiu albo ośmiu wspaniałych

Andrzeja Dopierałę rozpiera duma. Do znajomych wysyła sms-y, w których donosi o ostatnim wielkim sukcesie HP w konfrontacji z odwiecznym rywalem – IBM. Otóż jak były prezes HP Polska skrupulatnie policzył, wśród aktualnych szefów firm z czołówki rynku IT jest aż siedmiu jego “wychowanków” z Hewlett-Packarda. Po kolei: 1. Sam Andrzej Dopierała lada chwila stanie na czele Oracle; 2. Marek Roter rządzi w Microsofcie; 3. Wojciech Gaca zostawił drukarki HP dla Xeroxa; 4. Paweł Malak jest świeżo upieczonym p.o. szefa Cisco; 5. W McAfee na fotelu prezesa Malaka zastąpił Tomasz Zińko; 6. Bartosz Stebnicki zarządza EMC 7. Piotr Majcherkiewicz szefuje warszawskiemu integratorowi Wola Info; W kolejce czeka Paweł Czajkowski, który póki co zastępuje Dopierałę w HP i zostanie tam przynajmniej do marca.

Świetny wynik! HP ma lepsze rezultaty w kształceniu menedżerów niż położony tuż obok siedziby spółki Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. W HP powinni jednak doskonale pamiętać co działo się z IBM, gdy to ta druga firma cieszyła się opinią “stajni prezesów” zaopatrując w dyrektorów połowę rynku IT. Po odejściu Durki, Fabiszewskiego, Bochenka, Szturmowicza wykrwawiony IBM praktycznie bez walki oddał pole HP.


Lut 16 2006

Krowie cycki

Zaistnieliśmy! Okazuje się, że wystarczy zadać jedno z pozoru niewinne pytanie by zostać zauważonym nie tylko przez ministra Dorna, ale także przez największe media, chociażby TVN i Gazetę Wyborczą. Wszyscy (tak! wszyscy) piszą o dziennikarzu tygodnika “Computerworld” który próbował ustalić, czy powołanie kolejnego urzędu centralnego (Urzędu ds. Informatyzacji) nie jest sprzeczne z zasadą taniego państwa, na co zdenerwowany wicepremiera, wypomniał mu nie tylko braki w wykształceniu, ale także nieznajomość zasad dojenia krów. http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69805,3166312.html
Znany nam wszystkim w redakcji dziennikarz udał się na krótkie przeszkolenie do zaprzyjaźnionego gospodarstwa agroturystycznego. Po powrocie zapowiada odwet. O ile oczywiście nie zostanie wcześniej wysłany w kamasze.


Lut 16 2006

To po prostu Kraków

Życzliwi donoszą o nowej dużej inwestycji jednego z obecnych już w naszym kraju koncernów naftowych w duże centrum rozliczeniowe w Krakowie, gdzie mogłoby znaleźć zatrudnienie nawet ponad 1 tys. osób. Shell ma podobne centrum w Warszawie, pozostaje BP które oddało na zewnątrz część obsługi i Statoil. Tym razem obstawiamy tych ostatnich.

Do czego to doszło? W Krakowie łatwiej dziś o pracę niż w Warszawie. I nie chodzi tu tylko o zatrudnienie w jednym z rozlicznych barów i kafejek (choć na co trzeciej wiszą ostatnio kartki – “Zatrudnię”).