Lut 15 2006

Coś zrozumieli?

Zwykle w tym miejscu ganimy administrację (anonimowo, a więc w pełnym komforcie). Tym razem jednak garść informacji, które mogą pozwalają porzucić “urzędowy pesymizm”. Wczorajsza Rzeczpospolita donosi ( http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060214/ekonomia/ekonomia_a_13.html )

“Nie można dłużej opierać konkurencyjności wielu regionów i krajów tylko na niskich płacach. Niezbędne jest zwiększanie innowacyjności ich gospodarek” – powiedziała wczoraj unijna komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Hübner na konferencji “Badania i innowacje dla rozwoju regionalnego”. W latach 2000 – 2006 z unijnych funduszy strukturalnych na innowacyjność przeznaczonych zostało ponad 10,5 mld euro. W latach 2007 – 2013 będą to “znacznie większe środki” – mówiła pani komisarz. (…) Podczas konferencji, której patronowała “Rz”, wiceminister edukacji i nauki Krzysztof Kurzydłowski zapowiedział, że po kilkunastu latach spadku tegoroczne wydatki budżetu na badania i rozwój wzrosną o 16 proc.”

Z kolei Gazeta Wyborcza pisze o zabiegach mających na celę zapobieżenie dalszemu “drenażowi mózgów”. ( http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3163626.html ). “Fundacja na rzecz Nauki Polskiej zachęca najlepszych młodych naukowców do pozostania w kraju. Oferuje im stypendia po powrocie z zagranicy, a także pieniądze na własne laboratorium oraz pomoc w założeniu firmy innowacyjnej”.

W tym samym numerze w stołecznym dodatku GW pisze o inicjatywie warszawskich uczelni ( http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3164409.html ) “Warszawska Dolina Krzemowa ma powstać na Siekierkach. Uczelnie warszawskie będą współdziałać w tej sprawie z miastem, ale plany ciągle są mgliste. Rektorzy ośmiu uczelni oraz prezes Polskiej Akademii Nauk podpisali umowę o utworzeniu Warszawskiego Konsorcjum Naukowego. Uroczystość odbyła się na Politechnice w błysku fleszy i przy świetle kamer. Przyjechał komisarz miasta Mirosław Kochalski, były minister nauki i informatyzacji Michał Kleiber i przedstawiciele świata biznesu. Główny cel konsorcjum: współdziałanie przy utworzeniu Warszawskiego Parku Technologicznego.”

O próbach zbudowania w Warszawie badawczo-rozwojowego kampusu słyszy się od 10 lat. W kontekście deklaracji rządowych i VII Programu Ramowego projekt ma jednak jakieś szanse powodzenia. Na pewno będziemy dalej patrzeć na ręce.


Lut 15 2006

Opcje na urlop

Roman Durka nie szuka już pracy, bo jak twierdzą dobrze poinformowane źródła, wreszcie coś znalazł. I raczej nie jest to Polkomtel, gdzie niedawno aplikował do zarządu.

Do publicznej wiadomości informacja o nowej funkcji Durki zostanie podana dopiero w marcu, bo do tego czasu pozostaje on pracownikiem Della mimo, że w rzeczywistości rozstał się z tą firmą dobre pół roku temu. Opłaca mu się jednak poczekać, bo premią jest realizacja opcji na akcje.

W analogicznej sytuacji jest Andrzej Dopierała, który już w lutym miał objąć stery w Oracle Polska, ale zdecydował się poczekać do końca marca aż będzie mógł zrealizować opcje HP. Każdy by tak chciał – miło spędzać czas na urlopie i ostatniego dnia, zamiast przygnębiającego rachunku za wydatki z karty kredytowej, otrzymać bonus o wartości kilkadziesięciu tysięcy.

Roman Durka przez pół roku szukał dla siebie nowego miejsca, rozmawiał z kilkoma firmami. Kiedy Computerworld w oparciu o błędne przesłanki podał w jednym z październikowych numerów, że pewne jest jego przejście na miejsce Tomasza Bochenka, na pracowników Microsoftu padł blady strach. Podobno przydomek “Krwawy Roman” nie został mu nadany na wyrost. Twardą ręką rządził Dellem przez osiem lat.