Cze 1 2015

Roszady w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji

Z resortu odchodzą wiceminister Roman Dmowski i lider cyfryzacji Włodzimierz Marciński. Nowym podsekretarzem stanu został Jurand Drop.

Drop był ostatnio stałym przedstawicielem Polski w grupie roboczej ds. cyfryzacji przy Komisji Europejskiej. Jako wiceminister MAC przejmuje nadzór nad Departamentem Społeczeństwa Informacyjnego (dotąd w rękach Dmowskiego) i Departamentem Telekomunikacji, od listopada ubiegłego roku będącego pod kuratelą wiceministra Bogdana Dombrowskiego, który przejął ten dział po dymisji wiceminister Małgorzaty Olszewskiej.

Marciński jest obecnie na urlopie, z którego prawdopodobnie przeniesie się na emeryturę. W ministerstwie trwają poszukiwania osoby, która przejmie jego obowiązki – lidera cyfryzacji (to taki unijny ewangelista cyfrowy) i pełnomocnika ministra ds. rozwoju kompetencji cyfrowych. Podobno idealny kandydat powinien być tak zwanym autorytetem. No, zobaczymy.

Minister Dmowski pod koniec czerwca wyjeżdża za granicę. Pojawiły się przypuszczenia, że Dmowski jest pierwszym hipsterem opuszczającym kraj po wyborach prezydenckich wygranych przez Andrzeja Dudę, ale to wszystko nieprawda.

Bywalec przypuszcza, że cała ta supozycja została zbudowana na fakcie, że Dmowski nosi brodę, co jeszcze nie czyni go hipsterem, bo to poważny facet i nikt nigdy nie widział go ani w Charlotte, ani w żadnej innej modnej kawiarni w okolicach Placu Tęczy, d. Placu Zbawiciela. Nie, Dmowski jest w pełni oddany Programowi Operacyjnemu Polska Cyfrowa i swojej żonie, która wyjechała za granicę na stypendium naukowe. Ostatecznie żona wygrała. Miłość to wielka siła.


Gru 19 2014

Wicedyrektor CPI odchodzi

Zastępca dyrektora Centrum Projektów Informatycznych Marcin Somla złożył rezygnację. Jak dowiaduje się Bywalec, doszło do tego bezpośrednio po spotkaniu z wiceministrem administracji i cyfryzacji Romanem Dmowskim, który 14 grudnia wezwał do siebie całe kierownictwo CPI, a więc oprócz Somli także szefa Centrum Piotra Czyża oraz Marcina Rakowieckiego, drugiego z jego zastępców.

Somla przyszedł do CPI w czerwcu 2013 roku (wcześniej pracował m.in. w Asseco i Infovide-Matrix). Jednym z jego głównych zadań miało być uporządkowanie ślimaczącego się projektu ePUAP 2. Somla jeszcze latem zapowiadał, że nowy ePUAP zacznie działać 27 listopada br. Platforma o zasadniczym znaczeniu dla wielu usług administracji publicznej nie tylko nie zaczęła działać do dziś, ale nawet nie wiadomo, kiedy będzie gotowa.

Na korytarzach CPI dało się słyszeć, że Somla będzie musiał położyć głowę. Jeśli to prawda, to znaczy, że tylko uprzedził wyrok. Na ile można wierzyć korytarzowej plotce, Bywalec nie ma pewności, bo podwładni za nim nie przepadali. Ba! Po cichu odmalowywali obraz tyrana, co można było zauważyć nawet w anonimowych komentarzach pod wpisami Bywalca na tym blogu. Fakt, Somla zwolnił sporo ludzi z CPI, a w kanonie działań menedżera budzących sympatię zespołu zwolnienia zajmują ex aequo jedną pozycję z obniżkami wynagrodzeń.

Odejście Somli dla wielu pracowników Centrum będzie wyczekiwanym prezentem na Gwiazdkę. Ale zawsze przy takiej okazji pojawia się inna myśl: a może w publicu nie ma miejsca dla menedżerów z firm komercyjnych?


Lut 19 2014

Ręgowski i Boboli już nie w MAiC

Po gwałtownym ochłodzeniu i śnieżycach na przełomie stycznia i lutego z resortem administracji i cyfryzacji musieli się pożegnać wiceminister Andrzej Ręgowski i była szefowa Centrum Projektów Informatycznych, a ostatnio doradczyni ministra Boniego, Agnieszka Boboli, która zresztą już odnalazła się w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Oczywiście, ani Ręgowski, ani Boboli nie odpowiadali za odśnieżanie dróg pod Hrubieszowem. Ich dymisję wiąże się raczej z niedoróbkami systemu e-PUAP. Platforma Usług Administracji Publicznej jest, a raczej miała być, zasadniczym systemem, za którego pośrednictwem instytucje świadczą usługi obywatelom. Nie zdobyła jednak uznania ani obywateli, ani – powiedzmy to szczerze – administracji. W ubiegłym roku za pośrednictwem tej platformy załatwiono 11 tys. spraw. Zważywszy, że koszty utrzymania systemu wyniosły 17 mln zł (nie mówimy tu o wydatkach w kwocie 15 mln na łatanie dziur,  od których wolny ma być e-PUAP2), łatwo policzyć, że załatwienie jednej sprawy za pośrednictwem tej nowoczesnej platformy informatycznej kosztowało trochę ponad 1,5 tys. złotego. Dużo nas kosztuje walka o tanie państwo…

 Po odejściu Ręgowskiego rosną kompetencje wiceministra Romana Dmowskiego, przed rokiem przetransferowanego z MSW do MAiC. Bywalec jest przekonany, że Andrzej Ręgowski znajdzie sobie nowe miejsce w administracji publicznej, z którą jest związany od 1990 roku (ostatnio odpowiadał m.in. za przygotowanie Programu Zintegrowanej Informatyzacji Państwa). Agnieszka Boboli już znalazła nową posadę. Została zastępcą dyrektora Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych w Ministerstwie Sprawiedliwości.