Gru 19 2014

Wicedyrektor CPI odchodzi

Zastępca dyrektora Centrum Projektów Informatycznych Marcin Somla złożył rezygnację. Jak dowiaduje się Bywalec, doszło do tego bezpośrednio po spotkaniu z wiceministrem administracji i cyfryzacji Romanem Dmowskim, który 14 grudnia wezwał do siebie całe kierownictwo CPI, a więc oprócz Somli także szefa Centrum Piotra Czyża oraz Marcina Rakowieckiego, drugiego z jego zastępców.

Somla przyszedł do CPI w czerwcu 2013 roku (wcześniej pracował m.in. w Asseco i Infovide-Matrix). Jednym z jego głównych zadań miało być uporządkowanie ślimaczącego się projektu ePUAP 2. Somla jeszcze latem zapowiadał, że nowy ePUAP zacznie działać 27 listopada br. Platforma o zasadniczym znaczeniu dla wielu usług administracji publicznej nie tylko nie zaczęła działać do dziś, ale nawet nie wiadomo, kiedy będzie gotowa.

Na korytarzach CPI dało się słyszeć, że Somla będzie musiał położyć głowę. Jeśli to prawda, to znaczy, że tylko uprzedził wyrok. Na ile można wierzyć korytarzowej plotce, Bywalec nie ma pewności, bo podwładni za nim nie przepadali. Ba! Po cichu odmalowywali obraz tyrana, co można było zauważyć nawet w anonimowych komentarzach pod wpisami Bywalca na tym blogu. Fakt, Somla zwolnił sporo ludzi z CPI, a w kanonie działań menedżera budzących sympatię zespołu zwolnienia zajmują ex aequo jedną pozycję z obniżkami wynagrodzeń.

Odejście Somli dla wielu pracowników Centrum będzie wyczekiwanym prezentem na Gwiazdkę. Ale zawsze przy takiej okazji pojawia się inna myśl: a może w publicu nie ma miejsca dla menedżerów z firm komercyjnych?