Maj 22 2015

Rezygnacja szefa Atosa

Krzysztof Łukaszuk, CEO i Country Manager polskiego oddziału Atosa złożył wypowiedzenie.

Atos to globalna korporacja, która przejęła w ubiegłym roku francuskiego Bulla. Bull nieco wcześniej kupił polską firmę AMG.net. Łukaszuk był jej prezesem i po fuzji, w styczniu tego roku objął ster w połączonych firmach, które zatrudniają w Polsce ok. 4000 osób. Po niespełna pięciu miesiącach formalnego sprawowania rządów w Atosie odchodzi z firmy.

Wraz z nim pokład opuszcza Konrad Baranowski, prawa ręka Łukaszuka jeszcze z AMG.net. Baranowski w połączonych firmach objął stanowisko szefa działu integracji systemów. Rynek, za który odpowiadał, miał być obszarem o strategicznym znaczeniu na polskim rynku. Tu miał nastąpić wzrost dzięki efektowi synergii i transferowi wiedzy z zagranicznych oddziałów Atosa.

Co poszło nie tak? Atos jest potężną korporacją. Według raportu Computerworld TOP200 w 2013 r. osiągnął na polskim rynku 390 mln zł przychodu, co dawało mu 25. miejsce w zestawieniu największych firm informatycznych działających w Polsce. AMG.net miał w tym czasie czterokrotnie niższe przychody. To nadal ogromna skala, ale AMG.net w swojej kulturze organizacyjnej ciągle przypominał startup, jakim był połowie lat 90., gdy w łódzkim inkubatorze trzech studentów informatyki założyło swoją firmę.

Ten background mógł stać się dla Łukaszuka poważnym obciążeniem – korporacje rządzą się swoimi prawami.

Dla Atosa promocja Łukaszuka wiązała się ze sporym ryzykiem, ale korporacje nie stawiają wszystkiego na jedną kartę. W zarządzie firmy pozostał Dariusz Baran, prezes Atosa przed fuzją. Nie byłoby zatem dziwne, gdyby teraz na nowo zasiadł w fotelu prezesa