Lip 1 2015

Maśniak w EY

Leszek Maśniak, do początku tego roku Executive Partner w firmie Gartner, dołączył dzisiaj do zespołu EY, dawniej Ernst & Young. W szklanym wieżowcu przy Rondzie ONZ będzie odpowiadał za obszar cyfrowej transformacji. Według EY to jeden ze światowych megatrendów, które w kolejnych latach przeorają całą światową gospodarkę. Maśniak staje zatem u pługa, którym EY będzie przewracał polską glebę.

Maśniak od siedmiu lat pracował dla Gartnera, z tego przez ostatnie pięć był szefem polskiego biura. Zrósł się z tą korporacją do tego stopnia, że jak ktoś pomyśli Gartner, to od razu do głowy przychodzi mu Maśniak. I odwrotnie. Dlatego ten transfer może być sporym wzmocnieniem dla EY. Wcześniej Maśniak przez 17 lat informatyzował Agorę, wydawcę Gazety Wyborczej.

Odejście Maśniaka z Gartnera to efekt zmian w tej firmie. Na początku roku z Partnera odjęto mu Executive, a operacyjny zarząd nad polskim biurem miał sprawować w trybie remote jakiś gość z Nowego Jorku. Wychodzi to chyba tak sobie, bo Maśniakowi udało się połączyć korporeguły z indywidualnym sznytem, a klienci podobno to polubili. No i zrobił się problem, bo tajemniczy boss z NY Polskę znał do tej pory tylko z zestawień w Excelu. Dlatego Gartner w kwietniu, już po odejściu Maśniaka, zaczął szukać lokalsa na jego miejsce, ale na razie nikt rokujący się nie nawinął. Więc jakby ktoś, coś, to do Gartnera.