Mar 3 2016

To już jest koniec: likwidator w CPI

Zrzut ekranu 2016-03-03 o 14.41.45

Zmiana nazwy na Centrum Cyfrowej Administracji nie pomogła. Dawne Centrum Projektów Informatycznych zostało formalnie postawione w stan likwidacji. Światło zgasi Arkadiusz Jarkiewicz, do niedawna ekonomista w Ministerstwie Edukacji Narodowej, który został likwidatorem.

Majątek CPI ma zostać podzielony między resorty cyfryzacji oraz administracji i spraw wewnętrznych, stosownie do ich zadań przejętych z CCA. Infrastruktura związana z utrzymaniem ePUAP trafi do Centralnego Ośrodka informatyki przy MC. CO niepotrzebne – ma zostać sprzedane.

Exodus w ostatnich miesiącach ograniczył zatrudnienie w CPI do 50-60 osób. Część trafi do COI, ale większość spośród tych, którzy nie zdążyli się ewakuować, dostanie prawdopodobnie wypowiedzenia.

O zawartości piwnic CPI w budynku przy ul. Syreny zgromadzonych jeszcze za czasów Andrzeja M. krążą legendy. Ze względu na wartość sentymentalną (a w przyszłości może i muzealną) Bywalec chętnie odkupiłby po dobrej cenie słynną 60-calową plazmę z gabinetu dyrektora Andrzeja M., jeśli bez niej nie zawali się ePUAP, na  którego potrzeby została kiedyś kupiona za duże pieniądze. Panie Likwidatorze, jak jest deal, to proszę się odezwać.


Lis 23 2015

CPI do likwidacji, COI do cyfryzacji, Kołodziejski do ministerstwa

To już ostateczny koniec CPI. Centrum Projektów Informatycznych, jednostka podległa MAiC. od czasów infoafery kojarzyło się raczej słabo, zwłaszcza że od tamtej pory nie zdołało zapisać na swoim koncie szczególnych sukcesów. Minister Andrzej Halicki na odchodne postanowił zmienić jego nazwę na Centrum Cyfrowej Administracji, ale minister Anna Streżyńska najwyraźniej uznała, że żaden lifting tutaj nie pomoże.

No więc CPI zostaje rozwiązane, podobnie jak Centrum Projektów Polska Cyfrowa (do marca Władza Wdrażająca Programy Europejskie). Nie oznacza to jednak, że resort pozbędzie się fachowców 🙂 Dostaną etaty w Ministerstwie Cyfryzacji.

Ale Ministerstwo Cyfryzacji nie zostanie bez jednostek podległych. Planowany jest transfer całego Centralnego Ośrodka Informatyki z MSWiA do MC. Na tle CPI COI było gigantem dostarczającym cudeńka, w dodatku o czasie. W marcu mogło pochwalić się uruchomieniem Systemu Rejestrów Państwowych, a od stycznia 2016 roku zacznie działać CEPIK 2.0 i ponoć po stronie COI wszystko jest już gotowe.

Na razie Ministerstwo Cyfryzacji ma drugiego po powołanym w ubiegłym tygodniu Szymonie Rumanie wiceministra. Stanowisko sekretarza stanu objął Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w latach 2007-2010.

Wszystkie te zmiany sporo mówią o stylu Anny Streżyńskiej i o jej wizji cyfryzacji. Przede wszystkim Streżyńska, postrzegana jako osoba niezwykle skuteczna w walce o wolny rynek usług telekomunikacyjnych, nie straciła swojej energii i w ostrym tempie bierze się do roboty. Likwidacja CPI to całkiem dobry pomysł. Samodzielność tej jednostki nie przynosiła dobrych efektów.

Przed wyborami Streżyńska opublikowała wraz z Krzysztofem Szubertem z BCC dokument „Polska Cyfrowa”, który postulował powołanie pełnomocnika rządu ds. informatyzacji. Pełnomocnik mógłby zająć się sprawami informatyzacji w różnych obszarach pozostających w kompetencji różnych resortów. Pełnomocnika nie ma, ale skoro premier Beata Szydło w expose zapowiedziała w informatyzacji „konsolidację zadań i środków w jednym ręku”, to pomysł Streżyńskiej w jakimś zakresie będzie chyba realizowany. Przeniesienie COI z MSWiA do MC uzasadnia takie twierdzenie.

Raport „Polska Cyfrowa” postulował też wprowadzenie jednego regulatora w miejsce Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Nominacja dla Kołodziejskiego może wskazywać, że i ta koncepcja nie straciła aktualności.


Lip 3 2015

ePUAP 2 we wrześniu?

Chyba tylko niepoprawni optymiści wierzyli, że nowa Platforma Usług Administracji Publicznej, szykowana w wielkich znojach przez Centrum Projektów Informatycznych przy MAiC, zacznie działać 1 lipca. Nie zaczęła.

2 lipca minister Andrzej Halicki wezwał osoby odpowiedzialne za projekt. Wersja po tym spotkaniu jest taka: na razie ePUAP 2 zostaje wystawiony integratorom, indywidualni użytkownicy mogą sobie interfejs obejrzeć. Do starego ePUAP-u dodawane są kolejne usługi, które mają zostać przeniesione na nową platformę. Ta miałaby wreszcie ruszyć najpóźniej pierwszego września. W MAiC zapowiadają, że nawet z nowym profilem zaufanym, najbardziej opóźnioną usługą, nad którą ciągle pracuje wykonawca, firma Pentacomp.

W Ministerstwie ścierają się dwie frakcje. Jedna chce odebrać projekt, przedstawić do rozliczenia i w kolejnych iteracjach dodawać niezbędne poprawki. Druga twierdzi, że ePUAP2 nie spełnia zakładanych wymagań wydajnościowych, a nowy profil zaufany nie jest w pełni bezpieczny. W dodatku po wszystkich zmianach kadrowych nikt nie czuje się ojcem tego przedsięwzięcia i nie wiadomo, kto będzie na tyle odważny, żeby podpisać się pod odbiorem.