28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec [sierpień]
wrzesień październik
listopad grudzień
Na kłopoty Marciński
Wpis z dnia: 2008-07-11, z godziny: 13:59
Wciągał za uszy nasz rodzimy przemysł teleinformatyczny do Unii Europejskiej, gdy przez kilka lat był radcą w polskim przedstawicielstwie przy UE. Podtrzymywał przy życiu upadające Ministerstwo Nauki i Informatyzacji po rządach Wojciecha Szewko. Następnie stawiał na nogi projekt informacji wizowej (VIS) w ramach przygotowań Ministerstwa Spraw Zagranicznych do wejścia Polski do Strefy Schengen. Wreszcie podjął się kolejnej mission impossible: został dyrektorem na tworzonego Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego w MSWiA.

Gwoli przypomnienia departament ten został zlikwidowany przez wiceministra Grzegorza Bliźniuka na początku jego kadencji w 2006 r. Fortuna kołem się toczy, ponieważ Grzegorz Bliźniuk był uprzednio podwładnym Włodzimierza Marcińskiego. Teraz przyjdzie mu lepić z niczego 40-osobowy zespół specjalistów od społeczeństwa informacyjnego, który musi poradzić sobie z realizacją strategii zamówioną przez wiceministra Witolda Drożdża w Ernst&Young.

Bruksela od dawna domaga się spójnej polityki w tym zakresie, nie może bowiem zdzierżyć, że środki unijne na ten cel leżą w zapomnieniu, a MSWiA dotychczas nie umiało ich sensownie spożytkować. Włodzimierz Marciński będzie miał się okazję wykazać swoim kunsztem dyplomatycznym, zakładając, że... premier wreszcie podpisze nowy statut MSWiA ustanawiający Departament Społeczeństwa Informacyjnego.

W naszej ulubionej piosence z serialu telewizyjnego "Na kłopoty Bednarski" - "Wszystko gra, tres bien, sehr gut" przewija się taki bon-mot: "Bednarski weźmie się do roboty, zrobi cud". Później zaś słyszymy: "Rzecz cała w wielkim skrócie zabili go i uciekł/ Więc kiwa palcem w tył i przód". Trzymamy kciuki za Pana Włodka, aby i tym razem mu się udało.
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buława bez plecakaIP: 82.146.46.5604-08-2008, 22:56
@Twardo stojacy na ziemi

Seliga może i jest szanowany, ale my nie mówimy o szacunku a o efektach pracy, a właściwie ich braku. A rozporządzenie dzięki któremu nie jest już zastępcą dyrektora to raczej mu szacunku nie przysparza.
Nie chodzi mi nawet o pana Seligę, niech sobie lata po całej europie, nie ja mu płacę za bilety. Jednak dalej twierdzę że efektów brak teraz i ich w przyszłości nie będzie.

YoYoIP: 83.31.252.9902-08-2008, 22:26
Bywalec do roboty! Dosc lezenia bykiem na plazy! Podrzuc jakis nowy tekst Juz tych glupot w tym watku czytac nie mozna.

Twardo stojacy na ziemiIP: 193.200.150.16702-08-2008, 16:56
@Bulawa itd - w odroznieniu od poprzednikow-turystow dyr Seliga to specjalista szanowany w strukturach europejskich za ogromna dobra robote ktora robil. Nikt nie neguje ze robota w Departamencie Informatyzacji za min Blizniuka szla jak na kolkach. A po poprzednikach zostalo pare nikomu niepotrzebnych papierkow.

Buława w plecakuIP: 209.151.236.2702-08-2008, 09:19
Jeśli panowie piętak i Seliga to specjaliści to leperr też jest specjalistą :-)
piętaka to chociaż kurz pokrył jak i stracone przez niego unijne pieniądze.
Pan Seliga to sobie za państwową kasę jako doradca do emerytury posiedzi, więc aż taka krzywda znowu mu się nie dzieje. Pomysły poprzednio były poronione i teraz też. Wtedy nie było specjalistów i teraz też nie ma. Trudno oczekiwać by za te pieniądze co są oferowane znaleźli kogoś wartościowego. Są tam sami znajomi królika. Co pewien czas jakiś niedouczony dziennikarz wyjedzie w TV z „jednym okienkiem” a te okienko się robi, robi, robi …
Jest strategia lizbońska na temat innowacyjności więc może my być pewni że jeszcze wnuki naszych ministrów i dyrektorów będą do Brukseli latali (a w każdym samolocie pan Seliga), podpisywali dokumenty, kreślili wizje, ustalali kierunki. Usługi elektroniczne oczywiście jakieś się pojawią, ale koszty działania tej urzędniczej machiny będą nieadekwatne do zysków.

Abu QubaIP: 195.212.29.17101-08-2008, 15:11
nabieram podejrzeń, że może Bywalec nas w ogóle osierocił albo strajkuje? co prawda z Bywalcem jest tak jak z wieloma służbami publicznymi: dość trudno odróźnić kiedy strajkują, a kiedy nie

HansIP: 85.195.119.2230-07-2008, 15:23
Moze Bywalec zbanuje ten watek albo podrzuci jakis nowy ciekawy, bo zdominowala go dysputa pomiedzy Fairem i Realistka, w ktorej nie jestesmy pewni nawet plci rzeczonych.

A co do niecheci MSWiA do "guru" to jak mniemam Fakir(a) pisal o b. dyrektorze b. DSI w b. Ministerstwie Nauki i Informatyzacji dr Boguckim (ksywa Guru).
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 29      dodaj swój komentarz      więcej >>  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88