Ostatnie 20 wpisów...
|
Grzegorz Bliźniuk - "Cała Polska szuka prezesa"
Wpis z dnia: 2008-05-28, z godziny: 16:22
Po swoich studiach na WAT jako świeżo upieczony podporucznik WP został wykładowcą na WAT. W kwietniu 2000 r. obronił rozprawę doktorską "Metoda badania jakości oprogramowania współbieżnego systemów informatycznych", której promotorem był prof. Tadeusz Nowicki, zaś recenzentem prof. Bolesław Szafrański (prowadzi obecnie popularne seminarium naukowe o elektronicznej administracji, na które uczęszcza większość osób zajmujących się tym sektorem w branży). Gdy nastał Wojciech Szewko jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji, dyrektorem Departamentu Systemów Teleinformatycznych Administracji Publicznej zostaje właśnie dr inż. Grzegorz Bliźniuk. Na tyle umiejętnie i roztropnie postępuje za czasów SLD, że po dymisji Szewko pod auspicjami ministra prof. Michała Kleibera skutecznie przeprowadza Ustawę o Informatyzacji, czym zaskarbia sobie uznanie wśród prominentnych działaczy przemysłu teleinformatycznego. Ci go zaczynają promować na nowego wiceministra, gdyby wygrała PO w wyborach parlamentarnych roku 2005. W tym czasie jest zresztą na urlopie naukowym - formalnie nie udziela się politycznie. Ale jak wybory wygrywa PiS, zaś prof. Michał Kleiber zostaje doradcą Prezydenta RP, następnie zaś Prezesem PAN, to dzięki jego rekomendacjom Grzegorz Bliźniuk obejmuje tekę wiceministra w MSWiA. Odpowiada za budowę Systemu Schengen i informatyzację oraz rozwój społeczeństwa informacyjnego. O ile za pierwsze niewątpliwie należy mu się medal - zdążyliśmy na czas - o tyle za drugie za zwłaszcza trzecie - dyskusja trwa z oceną raczej negatywną dla byłego wiceministra. Oczywiście, pamiętajmy, że jego alter ego od informatyzacji był Piotr Piętak, ale za kiepski Plan Informatyzacji Państwa i brak działań w zakresie społeczeństwa informacyjnego odpowiada sam Grzegorz Bliźniuk. Po kolejnych wyborach wydawało się, że zostanie dalej wiceministrem, ale odmówił zajęcia się rozgardiaszem po Piotrze Piętaku i ... musiał wrócić na uczelnię. Po co mu teka dyrektora generalnego? Bycie byłym wiceministrem jest nader przyjemne i daje wiele możliwości towarzyskich i biznesowych. A z czasem znowu się polityka ukłoni w pas. Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2008 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|