Lis 16 2018

Zdzikot na pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa

Wiceminister obrony narodowej Tomasz Zdzikot ma największe szanse na stanowisko pełnomocnika rządu ds. cyberbezpieczeństwa. Pełnomocnika premier musi wskazać do 28 listopada, kiedy to upłyną trzy miesiące od daty, kiedy zaczęła obowiązywać ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.

Poza tym, że pełnomocnik nadzoruje cały system cyberbezpieczestwa, opiniuje dokumenty, organizuje ćwiczenia etc., to ustawa daje mu realny wpływ na produkty i rozwiązania informatyczne, jakie będzie kupować nie tylko administracja. Ustawa przewiduje bowiem, że trzy główne zespoły reagowania na zagrożenia komputerowe (CSIRT MON, SCIRT NASK, CSIRT GOV) mogą prowadzić badania programów lub urządzeń pod kątem bezpieczeństwa. Na podstawie opinii CSIRT-ów pełnomocnik wydaje rekomendacje dotyczące stosowania konkretnych rozwiązań informatycznych w tzw. podmiotach krajowego systemu cyberbezpieczeństwa, czyli – poza jednostkami administracji publicznej – w telekomach, u dostawców usług cyfrowych, w przedsiębiorstwach użyteczności publicznej itp.

Zdzikot jest prawnikiem, obecnie sekretarzem stanu w MON, gdzie przeszedł za min. Mariuszem Błaszczakiem z MSWiA po rekonstrukcji rządu w styczniu tego roku. Jako sekretarz stanu w MSWiA Zdzikot był pełnomocnikiem rządu ds. współpracy administracji z Systemem Informacyjnym Schengen i Wizowym Systemem Informacyjnym.

Zdzikot uchodzi za człowieka, który zna się na bezpieczeństwie informatycznym. To znaczy zna się na nim lepiej niż jakikolwiek inny wiceminister w jakimkolwiek ministerstwie. A że ustawa przewiduje, że cyberpełnomocnikiem może zostać tylko sekretarz lub podsekretarz stanu, to właściwie nie ma konkurencji.


Sie 30 2018

Pod słońce Italii

Maciej Król to mocna marka na polskim rynku CIO. Po latach spędzonych w Kompanii Piwowarskiej objął stanowisko CIO w polskim championie – Solaris Bus&Coach. Prowadził tam szereg projektów związanych z SAP czy platformą social business. Firma Solange i Krzysztofa Olszewskich osiągnęła jednak pułap możliwości rozwoju i wystawiona została na sprzedaż – przejęcie przez hiszpańską grupę CAF było najgorętszą transakcją tego lata.

Nieco wcześniej na południe ruszył również Maciej Król, który jednak wybrał Włochy, gdzie objął stanowisko Senior IT Project Managera w firmie Sidel, producencie opakowań o globalnym zasięgu działania. Maciej Król pracuje teraz w siedzibie głównej w Parmie i odpowiada za globalne projekty o budżetach rzędu 2 mln euro.

Kierunek Italia może niedługo okazać się interesujący także dla innych polskich CIO z uznanym nazwiskiem i znajomością włoskiego. Podobno odkryli cały portal, gdzie włoskie firmy szukają szefów informatyki. Buona fortuna, signori!


Maj 11 2018

Mówimy ING, myślimy Forystek… wróć: Henschke

Bywają roszady niespodziewane.

Niewątpliwie takim zaskoczeniem było odejście Mirosława Forystka, CIO ING Banku Śląskiego przed kilkoma miesiącami. W luźnych rozmowach CIO Roku 2014 i laureat m.in. nagrody Lidera Informatyki 20-lecia w naszych konkursach deklarował chęć odbycia długich wakacji połączonych z takąż podróżą w poszukiwaniu wielkich wyzwań technologicznych z pogranicza robotyzacji, sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego. Dla Bywalca zaskakujące było skrócenie wielkich wakacji (kto by tak szybko odpuścił?) – ale w lutym br. Mirosław Forystek ujawnił się w roli  VP of Global Customer Operations Technology and Robotic Automation  w Grouponie (Groupon Global Customers Operations).

Miarą upadku (albo wzlotu) jednego z polskich czołowych i naszych ulubionych CIO (w tym gronie należy rozumieć to jako odejście od zdrowej informatycznej ortodoksji) niech będzie fakt, że informację o tym przekazały jako pierwsze Wirtualne Media, serwis branży mediowej i reklamowej.

Tymczasem pozycję CIO w ING Banku Śląskim objęła osoba niewątpliwie godna: Przemysław Henschke, który ostatnią wielką rolę odegrał w PZU. To także jedna z charyzmatycznych i wyróżniających się postaci środowiska CIO. Sięgnął z PZU po tytuł Lidera Informatyki. A ze swoim poprzednikiem w ING starł się w konkursie CIO Roku – po tytuł w 2014 sięgnął wówczas Mirosław, Przemysław zdobył tytuł Diament CIO „Admirał Agile”, za sformowanie i dowodzenie armadą agile’owych projektów w PZU – tam była wówczas mocna ekipa dyrektorów obszarów IT, m.in. z Robertem Pławiakiem, menedżerem znakomitym i bywałym, podporą wielu dyskusji i świetnym mówcą; po odejściu z PZU tworzył na stanowisku strategię CIO w EFL nową strategię; wróble świerkają, że możliwe iż nie będzie jej tam wdrażał rozważając inne ciekawe wyzwanie. The Great PZU Band Reunion?