Bliźniuk ma reanimować P1 w Ministerstwie Zdrowia

Grzegorz Bliźniuk, który na giełdzie nazwisk pojawiał się jako konkurent Anny Streżyńskiej do stanowiska ministra cyfryzacji, dość nieoczekiwanie odnalazł się w gabinecie politycznym ministra zdrowia.

Tło ponoć jest takie: Bliźniuk dostał propozycję z Ministerstwa Cyfryzacji, ale także z Ministerstwa Zdrowia. W tym drugim przypadku miała to być osobista prośba ministra Konstantego Radziwiłła, aby Bliźniuk pomógł reanimować budowaną przez CSIOZ platformę P1 („Elektroniczna platforma gromadzenia, analizy i udostępniania zasobów cyfrowych o zdarzeniach medycznych”).

Radziwiłł był w grupie ekspertów oceniających P1, w tym samym czasie, gdy Bliźniuk doradzał CSIOZ w sprawie najważniejszych projektów. Stąd przekonanie dzisiejszego ministra, że Bliźniuk zna się na rzeczy i może nie tyle doprowadzić do sukcesu, co zmniejszyć rozmiary nadciągającej katastrofy z rozliczeniem P1.

Sytuację z P1 najkrócej można opisać tak: platforma nie działa, a trzeba ją rozliczyć do końca roku, bo stracimy unijne dofinansowanie, które ogółem miało wynieść ok. 600 mln zł. Ile z tego przepadnie – dokładnie nie wiadomo, bo zagadką pozostaje, jak Unia oceni projekt, w którym większość modułów jest gotowa (a mówiąc precyzyjniej zostały dokonane ich odbiory), ale do kupy to się nie składa, bo nie zrobiono szyny usług, która wszystkie te moduły miała integrować. Czyli są koła, rura wydechowa, nawet silnik i zydel dla traktorzysty, tylko nie ma traktora, do którego dałoby się cały ten majdan doczepić.

Bliźniuk do końca roku wiele nie zrobi. Możliwy scenariusz ogranicza się właściwie do minimalizowania strat. W takim scenariuszu trzeba rozliczyć projekt częściowo w takim zakresie, w jakim to możliwe, składając jednocześnie obietnicę uzyskania pełnych wskaźników realizacji za rok. A w ciągu tego roku dokończyć brakujące moduły, ale już bez unijnego wsparcia.


komentarzy 5 dla “Bliźniuk ma reanimować P1 w Ministerstwie Zdrowia”

  • Jurek napisał:

    do rozliczania z funduszem europ. świetnie nadaje się P. Piętak. Rozliczył PESEL2 tak, że pod różnymi hasłami naprawia się go do dzisiaj, a na Pawińskiego stoi wielka tablica, że z funduszy UE … itd. powszechnie znana formułka.

  • Franko2000 napisał:

    „Czyli są koła, rura wydechowa, nawet silnik i zydel dla traktorzysty, tylko nie ma traktora, do którego dałoby się cały ten majdan doczepić.” Na samochodach się nie znam bo jestem projektantem/programistą systemów z dużym doświadczeniem w „Korpo”. Bardzo często moduły są odbierane aby wykazywać postęp prac (dzięki temu strumień pieniędzy płynie nieprzerwanie). W momencie integracji okazuje się że są luki w analizie, duże błędy w oprogramowaniu i aby projekt ostatecznie uruchomić wymagane jest jeszcze bardzo dużo pracy, czasu i pieniędzy (budżet rośnie o 50%, termin też się przesuwa o 50% – takie przekroczenia oznaczają fiasko projektu).

  • grzegorz napisał:

    Zdolność przekładania porażki w sukces COI ma opanowany do perfekcji.
    Taka forma realizacji projektów (robimy moduły – klocki)=kasa, a na ich połączenie – kolejna kasa, ach dane trzeba przenieść do nowej bazy? no to na wykonanie narzędzi – kasa, przeniesienie(migracja danych)-kasa, edrożenie i uruchomienie produkcyjne – kasa. Niekończące się testy wytworzonego oprogramowania – pracownicy MSW. Jakie referencje można wystawić wykonawcy, który do testowania świadomie przekazuje nie gotowe produkty?
    Gdzie, w systemie szyna integracyjna i dowód elektroniczny? Brak – stanowiły zbyt dużą przeszkodę dla COI. I nie ważne, że posypią się inne projekty – COI jest skazany na sukces.
    Takie rzeczy tylko w administracji i w sytuacji kiedy zamawiający i wykonawca to jedna „osoba” (umowa podpisana i nadzorowana) przez tę samą osobę, a nadzór nad realizacją …? … stanowisko pracowników MSW tylko jedyne włąściwe „identyczne z naturalnym” tzn. COI.. Taką rzeczywistość w naszej niedawnej historycznej przeszłości przerabialiśmy.
    Cóż, jak widać COI jest lekarstwem dla PO i dla PIS, aaa może … to nie PIS rządzi tylko KIK???????.
    Przykro, że te zabawy są realizowane za pieniądze podatnika.
    Swoją drogą tylko pogratulować skuteczności Panu NBT. Dobry kandydat na Premiera, czy Szefa Agencji Cyfryzacji, Informatyzacji …???.

  • Jożin z Bażin napisał:

    Reanimować?
    Co? Kiedy? Kto?
    CSIOZ rozwiązał umowy z wszystkimi wykonawcami systemu P1.
    Ciekawe co zrobią ze sprzętem za ponad XXX mln zł?

  • monia napisał:

    Co tu reanimować? Fuszerkę Asseco, które ukrywało się jako podwykonawca wszystkich wykonawców?

Skomentuj