Wicedyrektor CPI odchodzi

Zastępca dyrektora Centrum Projektów Informatycznych Marcin Somla złożył rezygnację. Jak dowiaduje się Bywalec, doszło do tego bezpośrednio po spotkaniu z wiceministrem administracji i cyfryzacji Romanem Dmowskim, który 14 grudnia wezwał do siebie całe kierownictwo CPI, a więc oprócz Somli także szefa Centrum Piotra Czyża oraz Marcina Rakowieckiego, drugiego z jego zastępców.

Somla przyszedł do CPI w czerwcu 2013 roku (wcześniej pracował m.in. w Asseco i Infovide-Matrix). Jednym z jego głównych zadań miało być uporządkowanie ślimaczącego się projektu ePUAP 2. Somla jeszcze latem zapowiadał, że nowy ePUAP zacznie działać 27 listopada br. Platforma o zasadniczym znaczeniu dla wielu usług administracji publicznej nie tylko nie zaczęła działać do dziś, ale nawet nie wiadomo, kiedy będzie gotowa.

Na korytarzach CPI dało się słyszeć, że Somla będzie musiał położyć głowę. Jeśli to prawda, to znaczy, że tylko uprzedził wyrok. Na ile można wierzyć korytarzowej plotce, Bywalec nie ma pewności, bo podwładni za nim nie przepadali. Ba! Po cichu odmalowywali obraz tyrana, co można było zauważyć nawet w anonimowych komentarzach pod wpisami Bywalca na tym blogu. Fakt, Somla zwolnił sporo ludzi z CPI, a w kanonie działań menedżera budzących sympatię zespołu zwolnienia zajmują ex aequo jedną pozycję z obniżkami wynagrodzeń.

Odejście Somli dla wielu pracowników Centrum będzie wyczekiwanym prezentem na Gwiazdkę. Ale zawsze przy takiej okazji pojawia się inna myśl: a może w publicu nie ma miejsca dla menedżerów z firm komercyjnych?


komentarzy 17 dla “Wicedyrektor CPI odchodzi”

  • Zen napisał:

    He, he, jak czytam komentarze pod wcześniejszym wpisem o SCh w MACu, to widze że nowa miotła zaczęła już wymiatać 😉

  • Stanisław napisał:

    Menedżer? Słyszeliście o Midasie? To jest właśnie antymidas.

  • A'tom napisał:

    No nie wiem. Moi kolo z MAjC mowia ze Somli zaszkodzilo nie tyle przejście Sch ale to ze Dep Kontroli MAjC przejal „z rak” Dep Informatyzacji kontrole systemów informatycznych. I NAPRAWDE to robia …

  • Kloss napisał:

    Jak z Somli taki menedżer od IT, to mógł przycisnąć Comarch i spółkę, żeby skończyli mu ten PUAP, to by medal dostał, a nie z kwitkiem odchodził

  • jurek napisał:

    pl.id – kontynuacja PESEL2 czyli 10(?) lat,
    ePUAP – 12 lat i w obu projektach końca nie widać.
    Kiedyś projekty prowadzili i za nie odpowiadali urzędnicy z departamentu w mswia. Robili to za relatywnie „śmieszne” pieniądze. Dziś CPI i COI wydaje olbrzymie pieniądze i ciągle przesuwa terminy. Parę razy podpowiadałem BYWALCOWI aby kogoś spytał ile to kosztuje.

  • jurek m napisał:

    Z tego co mi wiadomo to była decyzja Pana Christova Panowie się nie cierpią… jeszcze z poprzednich projektów… gratulacje trzeba się zająć tą spółdzielnią panów z sektora ubezpieczeń… jak zwykle wielkie wejście a efekty… bez komentarza

  • miki napisał:

    O ile mi wiadomo, żeby wyplenić stonkę ubezpieczeniową z CPI trzeba by na masową skalę użyć DDT lub napalm – to robota Syzyfowa. No ale ktoś na to pozwolił i dopuścił do takiego stanu rzeczy – w końcu dobre ubezpieczenie nie jest złe a informatyzacją zajmie się ktoś inny. To się raczej źle skończy dla samego MAC’u.

    • A'tom napisał:

      …albo dla tzw. działu „informatyzacja”. Rozmawiałem z pewnym gościem z Jadra Decyzyjnego, który stwierdził ze pomysł SLD z 2001 roku na specjalny dział się po prostu nie sprawdził. Jego zdaniem trzeba wrócić do stanu przed – sprawy społeczeństwa powinny być razem z łącznością a eGov powinien wrócić do MSW(iA). No i chyba takie przekształcanie MAC w Ministerswo Spoleczenstwa informacyjnego i Lacznosci sie obserwuje

  • rozum napisał:

    Pytanie jest takie, czy za porażkę ePUAPu jak to sugeruje @Bywalec odpowiada jakiś tam zastępca Dyrektora ? To tylko pewnie ofiara. A za co odpowiada Szef CPI ? Jaka jest odpowiedzialność ministra ds. informatyzacji i jego ludzi w MAC ? Ciekawe kto był Przewodniczącym Komitetu Sterującego tego projektu?

  • Marek napisał:

    Prawdziwego menedzera mozna poznac po wynikach pracy, a tu nie dosc ze wynikow nie ma to trzeba jeszcze glebe zaorac bo Towarzystwo Ubezpieczeniowe zrobilo sobie dobra i kosztowna zabawe, za ktora musi teraz ktos zaplacic. A odpowiadajac bywalcowi, potrzeba Dyrektora (kogos z wiedza i doswiadczeniem administracja i biznes), a nie mlokosow szukajacych roboty na rynku.

    • JK napisał:

      W rzeczy samej. Chlopcom od ubezpieczeń wydawalo się ze złapali Boga za nogi: kasa leci, nic nie trzeba robić bo wszyscy wierza ze sa super, a jak ktoś nie wierzy – togo bęc. A tu pojawil się Christov i on ich bęc 😛

      A tak BTW cos się kadrowo kotłuje w MAiC

      • miki napisał:

        Pierwszy raz słyszę, aby Dyrektor czy też jego zastępca z Departamentu nadzorującego miał kiedykolwiek WPŁYW na obsadę w CPI. Za niskie loty ! To zawsze było w gestii wicka lub samego ministra.
        Czyżby coś się zmieniło ?

        • JK napisał:

          Oczywiście ze masz racje: WYŁĄCZNIE min albo wicek decydują o obsadzie dyrektora CPI i zaden nawet najlepszy dyrektor tu nie ma nic do gadania. Tyle mina i wicków otaczają ludziki, których albo słuchają abo wcale. I wychodzi na to ze Dmowski Christova slucha

  • NP napisał:

    Pan Somla nadal bruździ i robi tym razem za doradcę Dyrektora Czyża, kasę ciągną z instytucji i unii jak leci. Rakowiecki też ten sam team , ten sam ubezpieczyciel. Tam chyba tylko Pardela jest uczciwy

  • adpafer napisał:

    Banda ubezpieczycieli… zrobili burdel i sie zwijają…

Skomentuj