Komorowski rezygnuje ze stanowiska

Tak, to prawda, ale chodzi o dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marka Komorowskiego. Kilka dni temu sam złożył wniosek o odwołanie ze stanowiska podległego dotąd bezpośrednio premierowi. W komunikacie RCB czytamy, że chodzi o względy osobiste (trzy lata w administracji każdego potrafi wykończyć), lecz dla obserwatorów nie ma wątpliwości, że prawdziwym powodem jest planowana zmiana podległości RCB. Nowy dyrektor RCB, którym prawdopodobnie zostanie nadbrygadier Janusz Skulich, dotąd zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej, nie będzie już odpowiadał przed premierem, ale przed ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem. MSW stanie głównym ośrodkiem władzy w zakresie bezpieczeństwa.

Wszelako nie uszczupli to kompetencji Ministra Administracji i Cyfryzacji. Dalej w jego gestii pozostanie nadzór nad wojewodami, którzy z kolei odpowiadają za zarządzanie kryzysowe w swoich regionach.

Jakie było RCB pod kierownictwem Marka Komorowskiego? Próbowało znaleźć dla siebie miejsce w aparacie władzy. Ustawa o zarządzaniu kryzysowym skutecznie związała ręce ludziom z RCB. Nie mogli dowodzić bezpośrednio w sytuacjach kryzysowych, ponieważ były to kompetencje odpowiednio wójta/burmistrza/prezydenta/starosty albo wojewody czy też służb podległych MSW. Nie mogli zajmować się zagrożeniami terrorystycznymi, bo to działka Centrum Antyterrorystycznego ABW. Pozostały funkcje doradcze na rzecz Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, premiera i Rady Ministrów oraz ochrona infrastruktury krytycznej, w tym ochrona cyberprzestrzeni (ćwiczenia Cyber EXE 2012 były wspólnym dziełem Computerworld, Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń, Instytutu Mikromakro oraz właśnie RCB)

Oczkiem w głowie kierownictwa RCB było niewątpliwie ochrona infrastruktury krytycznej (IK). To realna władza i jedyny dotąd obszar, w którym inne instytucje doceniały kompetencje RCB. Ale kiedy wreszcie pod kierownictwem Komorowskiego RCB przygotowało Narodowy Program Ochrony Infrastruktury Krytycznej (NPOIK), który określa zasady ochrony IK oraz współpracy właścicieli IK z administracją publiczną, okazało się, że de facto to ABW chce pociągać za sznurki i narzucać rozwiązania. W starciu z takim „zawodnikiem” RCB jest bez szans.

Słowem, Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Po RCB nikt nie uroni łzy. Strategiczny Przegląd Bezpieczeństwa Narodowego i jej jawna część, tzw. Biała Księga, którą przygotowało BBN, wręcz rekomenduje likwidację RCB i ustanowienie silnego ośrodka decyzyjnego w zakresie bezpieczeństwa państwa na szczeblu rządowym. I takie niewątpliwe stworzy szef MSW.


Jeden komentarz dla “Komorowski rezygnuje ze stanowiska”

Skomentuj