Ręgowski i Boboli już nie w MAiC

Po gwałtownym ochłodzeniu i śnieżycach na przełomie stycznia i lutego z resortem administracji i cyfryzacji musieli się pożegnać wiceminister Andrzej Ręgowski i była szefowa Centrum Projektów Informatycznych, a ostatnio doradczyni ministra Boniego, Agnieszka Boboli, która zresztą już odnalazła się w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Oczywiście, ani Ręgowski, ani Boboli nie odpowiadali za odśnieżanie dróg pod Hrubieszowem. Ich dymisję wiąże się raczej z niedoróbkami systemu e-PUAP. Platforma Usług Administracji Publicznej jest, a raczej miała być, zasadniczym systemem, za którego pośrednictwem instytucje świadczą usługi obywatelom. Nie zdobyła jednak uznania ani obywateli, ani – powiedzmy to szczerze – administracji. W ubiegłym roku za pośrednictwem tej platformy załatwiono 11 tys. spraw. Zważywszy, że koszty utrzymania systemu wyniosły 17 mln zł (nie mówimy tu o wydatkach w kwocie 15 mln na łatanie dziur,  od których wolny ma być e-PUAP2), łatwo policzyć, że załatwienie jednej sprawy za pośrednictwem tej nowoczesnej platformy informatycznej kosztowało trochę ponad 1,5 tys. złotego. Dużo nas kosztuje walka o tanie państwo…

 Po odejściu Ręgowskiego rosną kompetencje wiceministra Romana Dmowskiego, przed rokiem przetransferowanego z MSW do MAiC. Bywalec jest przekonany, że Andrzej Ręgowski znajdzie sobie nowe miejsce w administracji publicznej, z którą jest związany od 1990 roku (ostatnio odpowiadał m.in. za przygotowanie Programu Zintegrowanej Informatyzacji Państwa). Agnieszka Boboli już znalazła nową posadę. Została zastępcą dyrektora Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych w Ministerstwie Sprawiedliwości.


komentarze 2 dla “Ręgowski i Boboli już nie w MAiC”

  • JK napisał:

    Obawiam sie Bywalcu (a może Bywalcze), że Prokurator, ABW i CBA mogą mieć w tej sprawie nieco odmienne zdanie 🙂 🙂 🙂

  • janek napisał:

    Centralna Agencja Informatyzacji (CAI) miałaby powstać z połączenia Centrum Projektów Informatycznych działającego w resorcie administracji oraz Centralnego Ośrodka Informatyki, którego pracę nadzoruje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. – W ten sposób osiągnęlibyśmy synergię, bo obydwie jednostki zajmują się tym samym problemem, ale z innych perspektyw – wynika ze słów ministra administracji i cyfryzacji Rafała Trzaskowskiego wypowiedzianych na forum sejmowej komisji innowacyjności. Minister przedstawił plan w zaledwie kilku zdaniach, jak jednak wynika z naszych informacji, szanse na jego rychłą realizację są wysokie. Chcą tego wszyscy najwyżsi rangą politycy w rządzie, z premierem włącznie. – CAI powołano by na mocy ustawy, w najgorszym razie rozporządzenia, kadencja jej szefa wynosiłaby sześć lat – mówi nam polityk, który brał udział w rozmowach o utworzeniu agencji. Kadencyjność stanowiska dawałaby Platformie Obywatelskiej szansę na zachowanie wpływów nad informatyzacją, nawet gdyby przegrała przyszłoroczne wybory, co wróżą jej obecne sondaże. Jednocześnie jej szef kontrolowałby ogromny budżet.

Skomentuj